03.07.2014

Opłaty w dół, Biedronka w górę

Nie bez powodu sieć dyskontów właśnie teraz wprowadziła możliwość płacenia kartą.

Jednym z głośniejszych wydarzeń czerwca, oprócz rozpoczęcia w Brazylii Mundialu, było wprowadzenie przez Biedronkę możliwości płacenia za zakupy kartą. Użytkownicy Facebooka chwalili się swoim znajomym, że jako jedni z pierwszych mieli możliwość zamiast gotówki użyć plastikowego pieniądza. Wszystko zaczęło się w połowie czerwca. Po pomyślnie przeprowadzonych testach z udziałem klientów w 9 sklepach Biedronki zlokalizowanych w Warszawie, Krakowie i Poznaniu rozpoczęło się sukcesywne udostępniania usługi w ppozostałych dyskontach. Na razie kartą można płacić w ponad 300 punktach. W najbliższych tygodniach nastąpi włączanie kolejnych placówek do systemu płatności. Sklepy Biedronki, gdzie dostępna będzie ta forma płatności, będą w odpowiedni sposób oznaczone – za pomocą naklejki na drzwiach wejściowych oraz na stronie internetowej sieci.

Paragon za zakupy zrealizowane w Biedronce i opłacone kartą Fot. Facebook

Paragon potwierdzający płatność zrealizowaną kartą w jednym ze sklepów Biedronki.

Bankiem odpowiedzialnym za obsługę płatności bezgotówkowych za pomocą kart płatniczych w Biedronce jest Bank Pekao. Jednocześnie klienci mogą dokonywać płatności kartami dowolnego banku, działającymi w systemach VISA lub MasterCard. Mimo że Biedronka uchodziła za "bastion" gotówki, centrala około rok temu wprowadziła płatności smartfonem, z której korzysta kilkadziesiąt tysięcy klientów. Ponadto kupujący nadal będą mogli korzystać z ponad 2 tys. bankomatów zlokalizowanych w sklepach lub ich okolicy.

Plany rozwoju Biedronki zakładają otwarcie 500 sklepów do końca 2015 roku, dzięki czemu pod logo sieci będzie już działało 3 tys. punktów. Zakładanie bankomatów każdym kolejnym dyskoncie mogłoby się okazać zbyt kosztowne. Poza tym jeden z powodów, dla których płatności kartą były niemile widziane w sieciach został właśnie usunięty. 1 lipca tego roku weszła w życie ustawa regulująca wysokość tzw. opłaty interchange, pobieranej przy transakcjach kartami płatniczymi przez wydawców kart (banki) od akceptantów (punktów usługowo-handlowych) za pośrednictwem agentów rozliczeniowych. Opłata interchange nie będzie mogła przekroczyć 0,5 proc. wartości transakcji. Wcześniej opłata ta wynosiła nawet 1,5 proc., co w znacznym stopniu ograniczało rozwój transakcji bezgotówkowych.
- Przyjmując od naszych klientów płatności za wycieczki prefejumy przelew - mówi właściciel jednego z warszawskich biur podróży. - Po dokonaniu rezerwacji z karty pobieramy niewielką kwotę, zaś jej pozostała część wpływa na nasze konto, dzięki czemu pomijaliśmy konieczność odprowadzania znacznych kwot na rzecz wydawców kart.

MasterCard poszedł jeszcze dalej. Największe sieci handlowe posiadające 3 miliardy zł rocznego obrotu oraz transakcyjność kartami z logo MasterCard i Maestro na poziomie 22,5 proc. będą mogły skorzystać z preferencyjnej stawki opłaty interchange. Kluczowym elementem programu jest nowa, obniżona stawka opłaty interchange w wysokości 0,3 proc.
- Oferując preferencyjną stawkę interchange największym sieciom handlowym, chcemy zachęcać tych akceptantów, którzy obsługują najwięcej transakcji na rynku, by mocniej zaangażowali się w promocję płatności bezgotówkowych w naszym kraju – mówi Michał Skowronek, dyrektor generalny na Polskę i kraje bałkańskie w MasterCard Europe. (dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0