05.07.2014

Od przedszkolaka do studenta

Fatalne wyniki matur potwierdzają konieczność pobierania prywatnych lekcji w szkołach takich jak 2plus2.

W połowie czerwca franczyzodawca Szkoły Matematyki 2plus2 zorganizował spotkanie z partnerami z Polski, Ukrainy oraz Czech. Od września ruszy łącznie ponad 50 placówek pod logo sieci.
- Ze Szkołą Matematyki 2plus2 wystartowaliśmy we wrześniu 2012 roku, przygotowania do startu poczynione były kilka miesięcy wcześniej. Byliśmy jedną z pierwszych placówek współpracujących na zasadzie franczyzy. W prowadzeniu szkoły wspiera mnie żona Karolina, która z zawodu jest psychologiem i zawsze pomaga mi w kwestiach związanych z aspektem pedagogicznym. Sam nie jestem nauczycielem, ale razem posiadamy doświadczenie w branży edukacyjnej, które wykorzystujemy na co dzień - mówi Sebastian Juszkiewicz, franczyzobiorca z Kłobucka.

Konferencja franczyzobiorców szkoły 2plus2 Fot. Szkoła Matematyki 2plus2

Przewidywana kwota inwestycji w szkołę 2plus2 wynosi ok. 8 tys. zł. W czerwcowym spotkaniu franczyzobiorców wzięło udział 50 osób, które przygotowuje się rozpoczęcia nowego roku szkolnego we wrześniu.

Szkoły Matematyki mają ofertę dla najmłodszych - czterolatków, dla dzieci i młodzieży, a skończywszy na studentach. W zajęciach uczestniczą zarówno uczniowie z zaległościami, jak i prymusi. Najmłodszy uczeń szkoły w Kłobucku ma 3 lata i 8 miesięcy.
- W walce z wszechobecną konkurencją najważniejsze jest bronić się jakością świadczonych usług - w naszym przypadku stawiamy na wykwalifikowanych nauczycieli. Wielu klientów trafia do nas z polecenia i ten rodzaj pozyskiwania klientów najbardziej nas cieszy - dodaje Juszkiewicz.

Sebastian Juszkiewicz skomentował dla nas tegoroczne wynik matur z matematyki, które okazały się wyjątkowo złe. Matematyki nie zdało aż 45 tys. maturzystów.
- Spodziewaliśmy się matury napisanej w podobny sposób do tych z minionych lat. Można powiedzieć, że była prosta, ale w ramach przygotować rozwiązywaliśmy do niej przede wszystkim typowe zadania – tzw. pewniaki. Każdy przewidywał, że jak zadania powtarzają się od kilku lat, to tak samo będzie w tym roku, ale Komisja Egzaminacyjna postanowiła nas zaskoczyć i ułożyć coś nowego. Coś, co maturzystom nie śniło się w najgorszych snach. Może właśnie ta matura była odpowiedzią na zarzuty stawiane MEN, że szkoły uczą dzieci rozwiązywania zadań pod klucz, co wyłącza myślenie, a na egzaminie powoduje dodatkowy stres - wyjaśnia franczyzobiorca szkoły 2plus2 z Kłobucka.
(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0