Inwestycja w biznes wynosi ok. 55 tys. zł, jednak wystarczy dysponować kwotą 15 tys. zł. To zasługa współpracy z bankiem Credit Agricolé, dzięki której mobilną jednostkę można kupić w leasingu.
Sobota
12.07.2014
Mobilne kawiarnie Bike Café dojechały nad morze. Biznes prowadzi małżeństwo.
 

Władze Gdyni jeszcze przed rozpoczęciem wakacji wskazały 16 lokalizacji, w których działalność mogły rozpocząć mobilne punkty gastronomiczne. Na mocy rozporządzenia Urzędu Miasta ogłoszono konkurs, w którym wystartowało Bike Café oraz inne podmioty spełniające kryteria. Masterfranczyzobiorca Bike Café dostał zgodę na prowadzenie mobilnych kawiarni w dwóch lokalizacjach. Partner sieci, Marzena Kowalik, wspólnie z mężem Januszem planuje uruchomienie biznesu także w innych miejscach Trójmiasta.

- Rozporządzenie pozwala przemieszczać się mobilnym kawiarniom, ale nie może dojść do sytuacji, w której w danej lokalizacji znajdują się więcej niż dwie kawiarnie. Mobilne punkty muszą na noc usuwać się z lokalizacji, gdzie „stacjonują” – wyjaśnia Michał Łojewski, współwłaściciel Bike Café.

Kawiarnie Bike Café działają nie tylko w atrakcyjnych częściach miast, pojawiają się także imprezach organizowanych pod chmurką. Franczyzodawca pomaga partnerom dostać się na te imprezy, dzięki czemu kaworower od połowy lipca będzie gościł na trójmiejskim Targu Śniadaniowym, a w sierpniowy długi weekend na Festiwalu Leżaków w Dębkach. Małżeństwo Kowalików przed rozpoczęciem współpracy z Bike Café zdobyło doświadczanie w dużej korporacji z branży gastronomicznej. Franczyzobiorcy nie mieli doświadczenia w biznesie baristycznym, ale wystarczył ich zapał i udział w przygotowanym dla nich szkoleniu.

- Spodobał nam się pomysł na biznes, dlatego długo obserwowaliśmy punkty Bike Café w Poznaniu, gdzie powstały pierwsze mobilne kawiarnie. Zatrudniamy 5 osób,  oczywiście oboje również pracujemy w wolnych chwilach na rowerze – mówi Marzena Kowalik.
(dw)


Daniel Wilk
dziennikarz