10.07.2014

Dyskonty napędzają Redan

Obroty odzieżowej spółki nakręca przede wszystkim Textilmarket. Franczyza radzi sobie nieco gorzej.

Odzieżowa Grupa Redan ma swoim portfelu marki Top Secret, Troll, Drywash oraz TextilMarket. Pierwszy trzy dostępne są dla franczyzobiorców, ostatnia to dyskonty odzieżowe, otwierane wyłącznie jako punkty własne. To właśnie one w czerwcu okazały się motorem napędowym spółki. W ubiegłym miesiącu szacunkowe obroty Redanu wzrosły o 3,2 proc. (w porównaniu z czerwcem 2013) do 36,7 mln zł. TextilMarket poprawił sprzedaż o 8 proc., podczas gdy pozostałe marki modowe zanotowały spadek obrotów łącznie o 2,5 proc. W obu kanałach spółce udało się natomiast powiększyć powierzchnię sprzedażową.

Sklep sieci Top Secret

Inwestycja we franczyzowy salon Top Secret wymaga nakładów na poziomie 500 zł na m2.

- Czerwiec był kolejnym miesiącem, w którym przychody sieci dyskontowej TextilMarket rosły r./r. szybciej niż powierzchnia sieci sklepów. Trwające od marca br. osłabienie hrywny wobec złotego powoduje stale niższą wartość sprzedaży uzyskiwanej na Ukrainie po jej przeliczeniu na złote. Osiągnięte w minionym miesiącu wzrosty sprzedaży w części modowej w Polsce nie wystarczyły na pokrycie w całości tego spadku  – komentuje Bogusz Kruszyński, wiceprezes zarządu Redan.

Wyniki modowej części Redanu (czyli marek Top Secret, Troll, Drywash) w dół ciągnie niepewna sytuacja na Ukrainie, której efektem jest m.in. osłabienie hrywny wobec światowych walut, w tym złotego. Wzrost obrotów w Polsce w tych sieciach nie wystarczył, by zrównoważyć zmniejszenia przychodów na rynku ukraińskim. Redan ma na Ukrainie w sumie 41 sklepów własnych i franczyzowych. Nad Wisłą sieć liczy 291 punktów TextilMarket oraz 262 salony modowe. Redan ma też 18 sklepów franczyzowych w Rosji.

(gum)