23.07.2014

Granulek dotoczył się do Czech

Sklepy franczyzowe z chemią gospodarczą powstają także zagranicą. Wśród klientów dominują kobiety.

Sklepy z chemią gospodarczą Granulek wchodzą do Czech. Punkt w Ostrawie, na granicy Śląska Cieszyńskiego i Moraw, przywita pierwszych klientów 6 września. Będzie to drugi po wrocławskim, franczyzowy punkt sieci. Oprócz sklepów partnerskich, Granulek zarządza też dwiema placówkami własnymi: w Lublinie i Krakowie.
- Sklep w Ostrawie ma być dobrym początkiem inwestycji w Czechach. Jeśli wszystko sie powiedzie, nasz partner prawdopodobnie zdecyduje się na otwarcie kolejnego punktu w innym mieście. Współpraca z franczyzobiorcą w Ostrawie będzie opierać się na tych samych zasadach, co w przypadku partnerów polskich – mówi Tomasz Świetlik, jeden z założycieli Granulka.

Chemia gospodarcza w sklepie Granulek Fot. Granulek

Klienci Granulka to najczęściej osoby o dochodach wyższych niż przeciętne. Szukają produktów czyszczących i pielęgnacyjnych, a oferta supermarketów i drogerii wydaje im się niewystarczająca. Zdecydowanie dominują kobiety, które zdaniem Tomasza Świetlika, stanowią ok. 90 proc. kupujących.

​Gdy Tomasz Świetlik trzy lata temu otwierał pierwszy sklep w Lublinie ze wspólnikiem - Janem Staniewiczem, chcieli zaproponować klientom chemię gospodarczą i kosmetyki sprowadzane z krajów Zachodniej Europy, głównie Wielkiej Brytanii, Irlandii, Belgii i Holandii, Miały być to produkty nieznanych dotąd w Polsce marek, niedostępne w innych punktach sprzedaży.

- W Polsce panuje powszechne przekonanie, że produkty sprzedawane na naszym rynki są gorszej jakości, niż te zachodnie. Problem ten dotyczy krajów naszej części Europy. Badania rynkowe wykazały, że w Polsce jest duże zapotrzebowanie na artykuły czyszczące wysokiej jakości, niedostępne na krajowym rynku. Zdecydowaliśmy się więc "uderzyć" w tę niszę. I udało się – klienci dobrze oceniają nasze produkty i  wracają do nas – przekonuje Tomasz Świetlik.

Aby rozpocząć działalność pod szyldem Granulka trzeba przygotować się na inwestycję, którą franczyzodawca szacuje na 50-70 tys. zł. Doświadczenie w handlu nie jest warunkiem koniecznym, ważniejsza jest umiejętność zarządzania i dobór odpowiedniego personelu. Granulek oferuje franczyzobiorcom wsparcie na wszystkich etapach powstawania sklepu – od pomocy w poszukiwaniu lokalu, a potem jego aranżacji, przez dostarczenie narzędzi marketingowych i baz produktów, po kilkudniowe szkolenia wyjazdowe dla właścicieli i pracowników sklepu. Do końca roku powstaną też dwa nowe punkty partnerskie – w Kielcach i w Rzeszowie. 

- Staramy się być elastyczni, również w kwestiach lokalizacji. Sklepy mogą powstawać zarówno na osiedlach, jak i w pasażach handlowych czy przy większych ulicach miast. Oczywiście stawiamy pewne ograniczenia – nie chcemy otwierać punktów w miejscowościach poniżej 15 tys. mieszkańców, bo rynek jest tam po prostu zbyt mały, nie interesują nas też duże galerie handlowe – mówi Tomasz Świetlik.
(mt)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Małgorzata Tomczak

dziennikarz
Napisz do autora