24.07.2014

Samoobsługowe SPA

Amerykański koncept Planet Beach chce wejść do Polski. Docelowo w ciągu kilku lat ma powstać ogólnopolska sieć.

Jak dowiedział się Puls Biznesu, polski rynek spa zyska nowego, zagranicznego gracza. Będzie to Planet Beach, koncept pochodzący ze Stanów Zjednoczonych. O tyle nietypowy, że swoim klientom oferuje Spa samoobsługowe. Na polski rynek chce go sprowadzić sportowiec z Elbląga, Marek Przezpolewski, uprawiający z sukcesami bowling.

Wnętrze gabinetu w Shintai Spa.

Jeszcze w tym roku mają pojawić się pierwsze dwa punkty Planet Beach w Warszawie. Kolejny ma powstać w Elblągu.

Budowa sieci będzie oparta o franczyzę. Franczyzobiorcy będą musieli wyposażyć swoje ośrodki w fotele do hydromasażu, solaria natryskowe, minisauny i łóżka do masażu wodnego. Nieznany jest jeszcze koszt inwestycji w placówkę na terenie Polski. Franczyzobiorcy w Stanach Zjednoczonych muszą liczyć się z wydatkiem na poziomie między 160 a 325 tys. dolarów w zależności do rodzaju współpracy. Najprawdopodobniej jednak wymogi inwestycyjne zostaną dopasowane do realiów polskiego rynku. Opłata franczyzowa na rynku amerykańskim wynosi 6 proc. od obrotu brutto,  a marketingowa – 2 proc. Na swoim rodzimym rynku franczyzodawca oferuje swoim partnerom wsparcie kapitałowe.

Polski rynek SPA kształtuje się od lat 90., jednak wciąż głównymi graczami na rynku są hotele. Jak wynika z badania przeprowadzonego w 2012 roku przez Europejską Fundację SPA, większość obiektów hotelowych oferujących SPA zlokalizowana jest poza miastem. Oznacza to, że dla placówek oferujących dzienne SPA w formule samoobsługowej główną konkurencję stanowić będą salony kosmetyczne. Niektórzy przedstawiciele rynku twierdzą, że są z góry skazane na porażkę.

- Formuła SPA przeniesiona z hotelu nie ma szans sprawdzić się w mieście. Mamy więc powrót do dawnych schematów – do „wód”, czyli dzisiejszego spa, najchętniej do ustronnych hoteli, gdzie w otoczeniu pięknej przyrody można odpoczywać i korzystać z całej infrastruktury spa. Natomiast w mieście najczęściej wpadamy do salonu, aby „na szybko” poprawić wygląd, zadbać o siebie – pisze Mariusz Nieścior, redaktor naczelny portalu Spa Inspirations, dyrektor zarządzający Polskiego Instytutu Spa i Wellness.

Planet Beach wchodzi zatem na wymagający rynek.

(gum)