31.07.2014

Polska franczyza w pogoni za Don Kichotem

Jaki jest potencjał i możliwe kierunki rozwoju polskiego rynku franczyzy? Odpowiedzi można szukać w Hiszpanii.

Polski rynek franczyzowy rozwija się od początku lat 90. Nawet stagnacja gospodarcza nie stała się przeszkodą dla rozwoju tej formy współpracy. Czy liczba systemów i biorców osiągnęła już swoje wartości docelowe? Jak długo mamy jeszcze szansę obserwować kolejne wzrosty?

dr Marta Ziółkowska, Szkoła Główna Handlowa Fot. Marta Ziółkowska

Z dużą dozą pewności można spodziewać się, że na naszym rynku wzrastać będzie zarówno liczba sieci, jak i placówek rozwijających się w oparciu o licencję na biznes.
Dr Marta Ziółkowska, Instytut Zarządzania, Zakład Zarządzania Przedsiębiorstwem, Szkoła Główna Handlowa

Ze względu na liczbę ludności, powierzchnię, a także preferencje religijne polski rynek franczyzy można porównywać do hiszpańskiego. Podobieństwa przywodzi na myśl również sprawność, z jaką Hiszpania pozyskiwała i wykorzystywała kapitał zagraniczny po wejściu do Unii Europejskiej. Mimo znacznego oddalenia geograficznego oraz odmiennych uwarunkowań instytucjonalnych i prawnych, doświadczenia hiszpańskiego rynku dostarczają pewnych wskazówek, co do przyszłego rozwoju franczyzy w Polsce.

Zarówno w Hiszpanii, jak i w Polsce ostatnie lata upłynęły pod znakiem wzrostu liczby sieci franczyzowych. Hiszpańskie doświadczenia z franczyzą są jednak znacznie większe niż polskie. Dość wspomnieć o silnych markach sieciowych, które z powodzeniem reprezentują kraj torreadorów na arenie międzynarodowej. W Polsce najbardziej znaną jest Telepizza.

Podobieństwa obu rynków nie kończą się na rozmiarze czy profilu klientów. Wiele wspólnego mają np. ich struktury branżowe. W Hiszpanii dominują systemy usługowe i rdzenne powiązania franczyzowe. Są to trendy, które obserwuje się także i w Polsce. W Hiszpanii osiem na dziesięć konceptów to sieci rodzime, w Polsce stanowią one 74 proc. ogółu. W Hiszpanii przeciętna liczba jednostek w systemie franczyzowym jest wyższa niż w Polsce, a to może wskazywać, że i nad Wisłą szeregi franczyzobiorców pod poszczególnymi markami będą coraz liczniejsze. Wiele z nich będzie weryfikowało i wzmacniało swoje relacje z franczyzobiorcami oraz dopracowywało oferty franczyzowe dla potencjalnych biorców. W Hiszpanii są oni rekrutowani głównie spośród  byłych pracowników sektora przedsiębiorstw. W Polsce coraz częściej biorcami stają się właśnie osoby z doświadczeniem zdobytym w dużych korporacjach.

Długa historia i dojrzałość franczyz z Półwyspu Iberyjskiego pokazuje także trendy, jakie będą wpływały na umacnianie się pozycji poszczególnych systemów.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0