31.07.2014

Quo vadis McDonald’s?

Przerośnięte menu i liczne promocje psują biznes franczyzobiorcom Złotych Łuków.

Jak donosi portal businessinsider.com, amerykańscy franczyzobiorcy McDonald’s są wściekli na centralę za to, że ta poszerza menu i bombarduje ich coraz to nowszymi, kosztownymi z punktu widzenia franczyzobiorców, promocjami. Operator Złotych Łuków w Stanach Zjednoczonych zamówił badanie w firmie Janney Capital Markets, które miało zbadać nastroje właścicieli poszczególnych restauracji. Odpowiedzi wskazały raczej na pesyzmizm.
- „Nasze menu to katastrofa, zarówno dla pracowników, jak i klientów. Zabija szybkość naszego serwisu”. „Musimy pozbyć się wielu produktów, jest zbyt wiele wersji hamburgerów, dań z kurczaka, zbyt wiele wrapów”  –
przyznawali ankietowani.

Restauracja McDonald\'s przy autostradzie A1. Fot. McDonald's Polska

Problemy, z którymi borykają się franczyzobiorcy w USA, nie dotykają tak mocno polskich właścicieli McDonald’s. W Polsce sieć liczy 338 punktów, z czego 207 prowadzą franczyzobiorcy. W Stanach lokali jest ponad 14 tys. - 9 na 10 prowadzą biorcy licencji.

Firma doradcza przepytała 27 biorców z rynku amerykańskiego, do których należy 219 spośród ponad 14 tys. punktów w Stanach. Zostali oni też poproszeni o ocenę ich relacji z centralą w skali od 1 do 5. Średnia na poziomie 1,73 okazała się nowym historycznym minimum w cyklicznych badaniach.

Zarząd McDonald’s ma jednak świadomość błędów popełnionych w zakresie projektowania menu. Już w styczniu dyrektor operacyjny sieci, Tim Fenton, przyznał, że spółka zanadto skomplikowała menu, wprowadzając do niego zbyt wielu produktów w zbyt krótkim czasie, nie dając restauracjom „czasu na oddech”.

Do tej pory biznes Złotych Łuków opierał się na pewnej prostocie, wyrażającej się w przywiązaniu do tradycyjnego menu. Od kiedy fotel prezesa sieci w 2012 roku objął Ben Thompson, zaczęły się mocniejsze roszady w oferowanym zestawie potraw. Kuchenne rewolucje nie przełożyły się jednak na wzrost sprzedaży. W pierwszym kwartale tego roku przychody McDonald’s na macierzystym rynku  zaliczyły wręcz spadek o 2 proc.

Polska centrala sieci twierdzi, że problemy doskwierające franczyzobiorcom McDonald’s w Stanach Zjednoczonych, nie są udziałem polskich właścicieli restauracji.
- Licencjobiorcy amerykańscy i polscy działają pod tą samą marką, jednak oba te rynki są bardzo odmienne. W Polsce nie odnotowujemy nasilenia krytycznych głosów ze strony właścicieli restauracji McDonald’s –
mówi Dominik Szulowski, rzecznik McDonald’s Polska.

Z naszych rozmów z franczyzobiorcami wynika jednak, że dostrzegają oni zagrożenie w zbytnim poszerzaniu menu. - U nas ten problem nie występuje na tak znaczną skalę, jak na amerykańskim rynku. Ale zgadzam się ze słowami dyrektora Tima Fentona, że komplikowanie menu nikomu nie służy. W mojej opinii lepiej byłoby, gdyby sieć podążała ścieżką sprawdzoną przez dziesięciolecia. Pozostanie przy „tradycyjnym” menu ułatwi też identyfikację klientom z naszą marką – mówi portalowi Franchising.pl pragnący zachować anonimowość franczyzobiorca sieci.

(gum)