06.08.2014

Biznes lubi liczby

Franczyzowa szkoła matematyki Early Math zacznie zarabiać na siebie, gdy liczba uczniów sięgnie 40.

Otwarcie w Krakowie i zamknięcie we Wrocławiu – oto bilans ostatnich miesięcy firmy Prometeus, rozwijającej sieć szkół matematyki Early Math. Specjaliści od krzewienia królowej nauk wśród młodzieży od 4 do 15 lat mają obecnie 8 punktów w całej Polsce, a do końca 2014 roku chcą otworzyć trzy kolejne. Koszt zakupu licencji na szkołę Early Math to 5 tys. euro, ale planując własny biznes trzeba też pomyśleć o wydatkach na wyposażenie lokalu i pokryciu bieżących kosztów w pierwszych miesiącach działalności.

Nauczyciel w szkole EarlyMath Fot. EarlyMath

Optimum pod względem liczebności grupy kursantów w szkole Early Math to 80 uczniów. Ten poziom uprawnia franczyzobiorców do ulg w opłatach z tytułu użytkowania licencji, co obniża koszty działalności.

- Zależą one od wielu czynników, które mogą się różnie kształtować w zależności od lokalizacji. Koszty związane z wynagrodzeniem nauczycieli oraz z opłatami z tytułu bieżącego użytkowania licencji należą do tych łatwiejszych, zarówno do prognozowania, jak i do zbilansowania, choć i tu mogą występować różnice - w sposobie rozliczania z nauczycielami, cenników, liczebności grup, udziału uczniów z placówek zewnętrznych, takich jak przedszkola  – wylicza Małgorzata Dobrowolska, założycielka szkoły i nauczycielka. -  Przy stu uczniach orientacyjny koszt wynagrodzenia nauczycieli powinien zamknąć się w kwocie 35 tys. zł rocznie, a koszt z tytułu użytkowania licencji – kwotą 12 tys. zł rocznie.

W ramach licencji franczyzobiorcy zostają zaopatrzeni w zestawy edukacyjne, uzyskują dostęp do zasobów bibliotek internetowych oraz do szkoleń.
- Wszyscy nauczyciele pracujący w placówkach EarlyMath muszą odbyć szkolenie w siedzibie firmy Prometeus we Wrocławiu i uzyskać certyfikat potwierdzający uzyskanie kwalifikacji do nauczania metodę EarlMath. Szkolenia podzielone są na trzy moduły, odpowiadające kategoriom wiekowym uczniów: 4-8 lat, 9-11 lat oraz 12-19 lat. W trakcie szkolenia kandydat zapoznaje się ze specyfiką pracy z dziećmi z danej grupy wiekowej, metodologią EarlyMath oraz pomocami używanymi podczas zajęć. Większość czasu poświęcona jest na ćwiczenia o charakterze ściśle praktycznym, podczas których kandydaci wypracowują techniki, mające im zapewnić swobodę oraz skuteczność w pracy z programem EarlyMath – opowiada Małgorzata Dobrowolska.

Według jej szacunków, szkoła zaczyna zarabiać na koszty, kiedy liczba uczniów dochodzi do 40. Powstawanie licznych szkół matematyki to ostatnio jeden z silniejszych trendów na rynku edukacyjnym. Wynika on m.in. z powrotu matematyki na listę obowiązkowych przedmiotów na maturze.
- W naszym odczuciu jest to wciąż etap początkowy, co pokazuje chociażby porównanie ze stanem rozwoju franczyzy dedykowanej nauczaniu matematyki na świecie. Franczyza EarlyMath należy do nielicznych sieci oferujących spójny, wieloletni program nauczania, zgodny z polską podstawą programową – dodaje właścicielka.

(gum)