11.08.2014

Sieci handlowe vs Putin

Piotr i Paweł oraz Carrefour deklarują wsparcie dla rolników. Będą promować polskie produkty.

Decyzja władz Rosji a o wprowadzeniu embarga na żywność pochodzącą z Unii Europejskiej, USA, Kanady, Australii i Norwegii poruszyła przedstawicieli rolnictwa i branży spożywczej. Zakaz importu dotyczy produktów, dla których Rosja była jednym z najważniejszych rynków zbytu – m.in. owoców, warzyw,  mięsa, nabiału i mleka. Straty mogą być ogromne, bo szacuje się, że ze eksport żywności do Rosji przynosił Polsce rocznie ok. 1,2 mld euro. Ucierpią już nie tylko sadownicy, ale też mleczarze, hodowcy zwierząt, producenci drobiu i ryb. 

wnętrze sklepu Warzywnik

Inicjatywa "Jedz jabłka na złość Putinowi" połączyła społeczeństwo. W akcję włączyli się celebryci, politycy i dziennikarze, a właściciele firm ustawiają w swoich siedzibach skrzynki z owocami do ogólnej konsumpcji. Pomagają także centra handlowe – w kieleckiej Galerii Echo, gdańskiej Osowie i bydgoskim Rondzie hostessy rozdają klientom jabłka w weekendy.

Gdy rosyjscy celnicy zawrócili spod granicy ciężarówki z 20 tonami polskiego drobiu i taką samą ilością austriackiej wołowiny, minister rolnictwa Marek Sawicki zwołał kryzysowe spotkanie, w którym uczestniczyli reprezentanci Związku Sadowników RP, Agencji Rynku Rolnego, Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, a także przedstawiciele międzynarodowych sieci handlowych, m.in. Tesco i Carrefour. Celem rozmów było ustalenie polityki działania i strategii łagodzenia skutków embargo. Przedstawiciele wielkich sieci supermarketów zadeklarowali, że będą umieszczać na półkach jak najwięcej polskich produktów. 

- Na spotkaniu z ministrem Sawickim omawialiśmy konkretne inicjatywy, mające wesprzeć sektor owocowy. Kilka dni temu wysłaliśmy m.in. do współpracujących z nami dostawców pismo, w którym deklarujemy możliwość odbioru większych niż dotychczas ilości jabłek i wsparcia w ich promocji na terenie naszych sklepów. Kierujemy dostawców do konkretnych osób i staramy się maksymalnie uprościć całą procedurę. Jednocześnie, znając doskonałe walory polskich jabłek i ich ogromną popularność na całym świecie, podjęliśmy działania aby zwiększyć ich eksport na inne rynki Carrefour w Europie. Przekazaliśmy propozycję firmie Socomo, która jest centralnym dystrybutorem owoców i warzyw Grupy Carrefour i w tej chwili pracujemy nad rozpoczęciem takiej współpracy. Szczyt sezonu na jabłka przypada na wrzesień i październik, więc w tej chwili działamy bardzo intensywnie, aby wesprzeć polskich sadowników i dostawców w tym najbardziej "gorącym" dla nich okresie – mówi rzeczniczka prasowa Carrefour Polska.

Solidarność z rolnikami i hodowcami obiecuje też Piotr i Paweł rozpoczynając akcję komunikacyjną w swoich sklepach. Polskie produkty będą specjalnie oznakowane, aby klienci nie mieli problemu z odróżnieniem ich od importowanych.
- Inicjatywa nie będzie miała charakteru medialnego, skupiamy się na tym, żeby jak njlepiej wyeksponować polską żywność w sklepach. Spodziewamy się szybkiego odzewu ze strony klientów – już teraz zanotowaliśmy wzrost sprzedaży jabłek, prawodpodobnie będzie też tak z innymi „zakazanymi” produktami – mówi Joanna Przybylska, rzeczniczka prasowa Piotra i Pawła.
(mt)
 

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Małgorzata Tomczak

dziennikarz
Napisz do autora