Bialcon solo i w towarzystwie

Do końca roku pojawi się co najmniej 7 nowych punktów – w Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie, Lublinie, Białymstoku i w Warszawie. Trzy z nich poprowadzą franczyzobiorcy.
Wtorek
19.08.2014
Polska marka odzieżowa współpracuje z właścicielami salonów multibrandowych oraz na wyłączność.
 

Grupa Bialcon jest producentem odzieży damskiej łączacym ofertę strojów eleganckich i casualowych. Firma powstała w 1995 roku w Białej Podlaskiej, gdzie obecnie znajduje się jej siedziba i zakład produkcyjny. Założycielką Bialcon jest Barbara Chwesiuk, z wykształcenia ekonomistka po warszawskiej SGH, dziś główna projektantka sieci.
- Gdy zaczynaliśmy przygodę z modą 20 lat temu byliśmy małym zakładem i celowaliśmy z produkcją głównie w punkty multibrandowe. Zatrudniliśmy kilka szwaczek, jeżdziliśmy po Polsce i sprzedawaliśmy towary różnym sklepom. Pierwszy salon pod własnym szyldem otworzyliśmy w 2000 roku, 6 lat później wprowadziliśmy franczyzę – mówi Jakub Chwesiuk, kierownik działu marketingu Bialcon. 

Obecnie sieć liczy 3 sklepy własne, 40 franczyzowych i 20 działających w systemie partnerskim, czyli w sklepach multibrandowych, gdzie Bialcon jest marką wiodącą. Ubrania z logo firmy można też dostać w innych salonach multibrandowych. Najwięcej punktów pod szyldem Bialcon funkcjonuje na Mazowszu, w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku, Większosć z nich działa na ulicach handlowych, niektóre znajdują się w centrach handlowych, m.in. w katowickiej Silesii i lubelskim Olimpie. - Do tej pory preferowaliśmy lokalizacje „w mieście”, ale teraz kładziemy nacisk na centra handlowe. Dziś mamy 10 punktów w galeriach i chcemy podwoić tę liczbę – mówi Jakub Chwesiuk.

Więcej o wymaganiach lokalowych oraz wsparciu, jakiego Bialcon udziela swoim franczyzobiorcom przeczytasz na portalu lokalnabiznes.pl

Potencjalny franczyzobiorca Bialcon powinien posiadać lokal o powierzchni co najmniej 50 m2 w mieście powyżej 50 tys. mieszkańców. W kwocie 50 tys. zł zamyka się koszt aranżacji lokalu (obejmujący zakup kasy, mebli, oświetlenia, manekinów, ale koszty prac budowlanych już nie). W pakiecie franczyzowym znajduje się także oznakowanie salonu, materiały marketingowe i system komputerowy. Centrala nie pobiera opłat licencyjnych. Franczyzobiorca i jego pracownicy mogą skorzystać ze szkoleń organizowanych co 6 miesięcy. Warsztaty obejmują kwestie sprzedaży, obsługi klienta, visual merchandising i stylizacji. 
(mt)

 

 


Profil kobiety
Małgorzata Tomczak
dziennikarz

NAJCZEŚCIEJ CZYTANE

Jaki biznes się opłaci w 2018? /01.12.2017

Sprawdziliśmy, w jaki biznes warto zainwestować w nadchodzącym roku. Tłumaczymy, jak otworzyć i z sukcesem prowadzić spaghetterię, sklep z bielizną, pączkarnię, agencję Mikołajów, park trampolin oraz firmę sprzedającą kosze prezentowe. Opisujemy też sprawdzone franczyzy z branży usługowej. Radzimy, jak przeprowadzić remanent w firmie.

Franczyza - czym to się je? /27.10.2008

Franczyza to sposób na własny biznes pod znanym logo. Korzystają z niej największe światowe marki, warto więc wiedzieć czym jest biznes na licencji franczyzowej.

Kto może mieć McDonalda? /29.08.2015

Własny McDonald to nieosiągalny cel dla niejednego biznesowego marzyciela. Kto więc może mieć swojego McDonalda? Aneta Czaplicka ma pięć restauracji pod tym szyldem.

Jak odnieść sukces we franczyzie? /01.06.2018

Planujesz inwestycję w biznes franczyzowy? Podpowiadamy czym się kierować, żeby wybrać właściwą franczyzę dla siebie i odnieść sukces w biznesie. Analizujemy czy bardziej opłaca się otworzyć firmę transportową, piwny ogródek, drukarnię internetową czy firmę produkującą pościel. Ponadto prezentujemy 15 sprawdzonych pomysłów na sklep odzieżowy znanej marki. Zdradzamy 10 najczęstszych błędów franczyzobiorców. Radzimy, jakie triki marketingowe opłaca się zastosować, żeby sprzedać więcej. Zbigniew Inglot opowiada nam jak z małej firmy rodzinnej zbudować koncern znany niemal na całym świecie.

Wypożyczalnia samochodów: zysk na czterech kółkach /08.06.2015

Uruchomienie wypożyczalni samochodów jest kosztowne. Jednak wydatek szybko się zwraca, bo za kierownicą pożyczonego auta najczęściej siadają turyści, którzy podczas urlopu nie oszczędzają.