25.08.2014

Menedżer na stepperze

Prowadzenie klubu fitness to nie tylko zarządzanie i sprzedaż, ale także praca fizyczna - mówi Marta Koziarska-Anders, dyrektor zarządzająca Mrs.Sporty.

Jakie czynniki lub kwalifikacje bierze pod uwagę Mrs.Sporty przy rekrutacji franczyzobiorców? Liczy się doświadczenie w branży fitness czy umiejętność zarządzania?
Stawiamy na jakość, a nie ilość, dlatego proces rekrutacji franczyzobiorców Mrs.Sporty przypomina nieco rekrutację pracowników według wystandaryzowanych wzorców. Specjalnie opracowany system pozwala nam poznać osobę kandydata, jego poziom wiedzy dotyczącej prowadzenia własnej działalności, umiejętności i postawę jako przyszłego właściciela klubu Mrs.Sporty.
Pierwszy etap, czyli lektura formularzy zgłoszeniowych pozwala nam na ocenę motywacji kandydatów. Następnie dzwonimy do wybranych osób i pytamy ich, np. o wiedzę na temat naszego systemu i produktu. W ten sposób sprawdzamy, co wiedzą o rynku fitness. Zwracamy również uwagę na doświadczenie w zarządzaniu kadrą i umiejętności sprzedażowe. W Polsce rynek sprzedaży usług jest znacznie mniej rozwinięty aniżeli w Europie Zachodniej, dlatego umiejętności kandydata w tym zakresie są jego dodatkowym atutem.

W Polsce rynek sprzedaży usług jest znacznie mniej rozwinięty aniżeli w Europie Zachodniej, dlatego umiejętności potencjalnego franczyzobiorcy w tym zakresie są jego dodatkowym atutem.
Marta Koziarska-Anders, dyrektor zarządzająca Mrs.Sporty

Na co jeszcze muszą być przygotowani potencjalni biorcy licencji Mrs.Sporty?
Praca w klubie fitness to nie tylko zarządzanie i sprzedaż, ale często także praca fizyczna – nasi partnerzy muszą być na to przygotowani i gotowi do podjęcia wszelkich wyzwań, takich chociażby jak trening z klubowiczkami. Dlatego już podczas rozmowy telefonicznej przekazujemy zainteresowanym informacje o naszym systemie i wymaganiach, jakim będą musieli sprostać. Osoby, które zakwalifikują się do następnego etapu, odwiedzają wybrane kluby i poznają wszelkie aspekty bieżącej działalności. Właściciele klubów oceniają „podopiecznych”, m.in. ich kontakt z klientami i przekazują nam swoje wnioski z obserwacji.

Czy to ostatni krok, jaki muszą przejść przyszli właściciele klubów fitness?
Ostatni etap to rozmowa ze mną i menedżerem operacyjnym, podczas której pytamy przyszłego partnera o jego wiedzę o biznesie: omawiamy rentowność takiego klubu, oceniamy jego wizję rozwoju czy kryteria doboru lokalizacji. Sprawdzamy również gotowość do współpracy z innymi partnerami, bo przecież  w naszej branży współpraca to podstawa dobrze prowadzonego biznesu.

Rozmawiała Anna Siedlecka

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0