28.08.2014

Gabinet kosmetyczny w małym mieście

Dla Yasumi ważniejsza jest zasobność portfeli potencjalnych klientów, niż liczba mieszkańców miasta, gdzie planuje otwarcie.

Yasumi działa w Polsce od ponad 10 lat. Pod szyldem sieci funkcjonuje 40 punktów Yasumi Epil wyspecjalizowanych w usługach depilacyjnych, 12 gabinetów Yasumi Slim, w których klientki mogą poddać się zabiegom wyszczuplającym i 48 salonów Yasumi Instytut Zdrowia i Urody (kompleksowa pielęgnacja twarzy i ciała). Od początku roku firma zanotowała 9 nowych otwarć. 
- Większość z nich to Instytuty Zdrowia i Urody, czyli nasz najbardziej kompleksowy wariant. Zauważyliśmy tu wyraźne odwrócenie trendu – jeszcze kilka lat temu szczególnym zainteresowaniem przedsiębiorców cieszył się franczyzowy koncept Epil, który w latach 2011-2012 uruchomił aż 40 punktów, a obecnie najbardziej dynamicznie rozwija się właśnie sieć Instytutów – mówi Artur Kołecki, dyrektor ds. rozwoju Yasumi. 

Zabieg w salonie Yasumi

Inwestycja w Instytut Zdrowia i Urody pod logo Yasumi wynosi 180-220 tys. zł.

We wrześniu pierwszych klientów przywitają dwie nowe placówki – w Gdańsku i Suchym Lesie, 16-tysięcznej miejscowości w województwie wielkopolskim. Wybór małego ośrodka na lokalizację dość ekskluzywnego salonu może dziwić, ale Artur Kołecki przekonuje, że liczba ludności nie jest tu najważniejszym kryterium:
- Większą uwagę zwracamy na potencjał miejsca – jaki jest średni przychód na mieszkańca, ile wynosi stopa bezrobocia, jaka jest polityka władz miejskich wobec biznesu. Małe miasteczko w pobliżu dużej aglomeracji rokuje zupełnie inaczej, niż gmina w uboższych regionach, stąd przy podejmowaniu decyzji kierujemy się raczej oceną struktury społecznej - tłumaczy. 

W najbliższych miesiącach franczyzodawca poloży nacisk na wzmocnienie obecności marki w województwach zachodniopomorskim i lubelskim, w których działa najmniej salonów. Firma planuje też kontynuować ekspansję za granicą – w tym roku powstały pierwsze Instytuty w Austrii i Kazachstanie.
- Nie szukaliśmy partnerów za granicą, inicjatywy wyszły od samych inwestorów – są to osoby związane z Polską, które zetknęły się z Yasumi  i powstanowiły poprowadzić biznes pod naszym szyldem. Partner z Kazachstanu studiował w Krakowie i po powrocie do kraju zdecydował się na współpracę z nami. Planujemy rozszerzać działalność w tym regionie – zapowiada Artur Kołecki.
(mt)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Małgorzata Tomczak

dziennikarz
Napisz do autora