01.09.2014

Ekobiznes zarabia na kilka sposobów

Sklepy Żółty Cesarz zajmują się nie tylko sprzedażą zdrowej żywności. Franczyzodawca zna sposób na zwiększenie zysków.

Pod logo Żółtego Cesarza działa 9 sklepów ze zdrową żywnością, w tym 8 franczyzowych, a wszystkie w dużych miastach – oprócz stolicy, także w Krakowie, Toruniu, Gdyni, Bydgoszczy i Grudziądzu. Ponadto firma organizuje głodówki lecznicze i różne warsztaty, na których promowany jest zdrowy styl życia. Niedawno ruszył także sklep internetowy z takim asortymentem jak owoce, warzywa, nabiał i przetwory realizujący zamówienia 24 godziny po wirtualnych zakupach.

Klientka w sklepie ze zdrową żywnością Żółty Cesarz.

Franczyzodawca zapewnia dostawy od współpracujących z nim producentów i hurtowni, którzy gwarantują towary najwyższej jakości z logo Żółty Cesarz po niższych cenach niż w innych ogólnodostępnych hurtowniach.

- Aby zrozumieć rynek zdrowej żywności, trzeba utożsamiać się z nim. Właściciel ekologicznego sklepu nie może jedzenia z fastfoodu zagryzać suplementami diety z apteki, a przy tym palić jak smok. Jednocześnie nie wymagamy doświadczenia w biznesie, ponieważ tego uczymy naszego przyszłego franczyzobiorcę na  szkoleniu, w trakcie którego także poznaje produkty i uczy się kontrolować ich jakość – wyjaśnia Agnieszka Olędzka, właścicielka sieci.

Prowadzenie sklepu Żółty Cesarz można połączyć z gabinetem udzielającym porad dietetycznych, a niektóre z punktów serwują bioposiłki, w tym zupy, ciastka i kawę. Zainteresowani inwestycją w biznes powinni dysponować kwotą 70-80 tys. zł oraz lokalem o powierzchni 60-100 m2. Najlepiej, jeśli sklep ze zdrową żywnością znajduje się w centrum dużego miasta, na osiedlu lub przy ulicach z dużym ruchem pieszych. Podana kwota inwestycji zawiera opłatę licencyjną w wysokości 8 tys. zł, zaś co miesiąc franczyzobiorca wpłaca na konto funduszu marketingowego 300 zł.

(dw)

 

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0