01.09.2014

Moda droższa jesienią?

Inwestycja w sklep odzieżowy Pepe Jeans zależy od pory roku otwarcia i lokalizacji.

Pepe Jeans London istnieje już od ponad 40 lat, a we franczyzie rozwija się od ponad 20. Asortyment sklepu to ubrania zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Co powinien wiedzieć franczyzobiorca przed nawiązaniem współpracy? Mile widziane jest doświadczenie w handlu detalicznym, nie jest ono jednak obowiązkowe. Franczyzodawca zapewnia różnego typu szkolenia, w tym zarządzanie personelem, szkolenia produktowe oraz dotyczące stylizacji, dzięki czemu osoby niedoświadczone szybko poznają zasady prowadzenia sklepu z modą. Koszty przystosowania lokalu do standardów sieci zależą od jego powierzchni. Centrala doradza przedsiębiorcom, czy znaleziony przez nich lokal sprawdzi się. Preferowane są popularne centra handlowe w dużych miastach. Pepe Jeans działa m.in. w CH Arkadia w Warszawie, gdzie znajduje się sklep własny, oraz w Galerii Krakowskiej.

Kolekcja Pepe Jeans w sklepie Fot. Pepe Jeans

Osoba, która chciałaby zostać franczyzobiorcą Pepe Jeans powinna przeznaczyć na inwestycję 400-500 tys. zł i dysponować lokalem o powierzchni 100-150 m2.

Oprócz wydatków poniesionych na dostosowanie lokalu, do inwestycji należy doliczyć koszt zakupu aktualnej kolekcji. - Koszt zatowarowania sklepu zależy od ilości zakupionego towaru. Jeśli partner ma sklep w turystycznej, letniej lokalizacji, z pewnością zakupi więcej towaru na lato. Z kolei zimowe ubrania, np. kurtki, płaszcze czy swetry są droższe, ponieważ wykonane z droższych surowców. Jednak należy pamiętać, że koszt towaru jest płynny i otwarcie sklepu jesienią wcale nie musi oznaczać większych wydatków - twierdzi Michał Gortat z działu marketingu Pepe Jeans Polska.

Franczyzobiorca nie musi się decydować na wykupienie całej kolekcji, sklep można zatowarować wybraną liczbą produktów z danej kolekcji. Osoby posiadające sklep multibrandowy mogą dodać stoisko dedykowane marce Pepe Jeans. Wcześniej jednak muszą upewnić się, że asortyment jaki proponują klientom jest zbliżony cenowo do oferty Pepe Jeans.
- Sklep multibrandowy, w którym franczyzobiorca chciałby umieścić stoisko Pepe Jeans może zawierać marki konkurencyjne, również sprzedające denim, o podobnym pułapie cenowym. Chętnie mieszamy się z innymi markami. Co roku otwieramy przynajmniej dwa nowe sklepy i 4-6 cornerów - mówi Michał Gortat.

Mimo rosnącej popularności młodych projektantów wśród niektórych klientów, Pepe Jeans jest dobrej myśli.
- Polscy projektanci mają wysokie ceny, ich rzeczy nie są tak uniwersalne jak te z sieciówek. Nie boimy się, że klienci się od nas odwrócą, ponieważ marki takie jak Pepe Jeans, ze względu na wysoką jakość produktów, mają i zawsze będą miały swoich stałych klientów
- dodaje Michał Gortat. - Młodzi projektanci targetują do innej grupy docelowej, a co za tym idzie nie stanowimy dla siebie ani konkurencji, ani zagrożenia.
(an)

 

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Anita Nowak

dziennikarz
Napisz do autora