11.09.2014

Bez chemii, ale z zyskiem

Franczyzobiorca prowadzący sklep Naturalnej Medycyny nie musi być farmaceutą.

Naturalna Medycyna to sieć sklepów oferujących suplementy diety, kosmetyki, preparaty wspomagające kuracje i zdrową żywność. Wszystkie produkty są oparte na naturalnych składnikach i nie zawierają chemicznych substancji. Od roku firma rozwija działalność franczyzową, obecnie ma już 7 placówek prowadzonych przez partnerów – w Bielsku-Białej, Ciechanowie, Białymstoku, Częstochowie, Olsztynie i dwa w Warszawie.
- Jesteśmy dopiero na początku naszej drogi franczyzowej. Zdecydowaliśmy się na taką formę rozwoju, bo grupie sklepów dużo łatwiej uzyskać atrakcyjne ceny u dostawców, chcieliśmy także wyrobić sobie markę i stać się rozpoznawalni w całej Polsce – mówi Tadeusz Wiencek, właściciel firmy.

Witryna sklepu Naturalna Medycyna

Do końca roku Naturalna Medycyna powiększy się o 5 nowych sklepów. Punkty pojawią się w Szczecinie, Poznaniu, Szprotawie, Łodzi, a także dwa w Warszawie.

- Stawiamy na duże miasta, powyżej 100 tys. mieszkańców, ale nie jest to regułą. Jeśli miejscowość jest częścią dużej aglomeracji i struktura ludności rokuje, zgadzamy się na otwarcie placówek również w mniejszych ośrodkach. Dobrą lokalizacją może być też całoroczny kurort albo miasto w sąsiedztwie uzdrowiska – szukamy miejsc, które pasują do profilu marki – tłumaczy Tadeusz Wiencek. 

Franczyzobiorca Naturalnej Medycyny nie musi mieć dyplomu z farmacji czy kosmetologii, chociaż, jak zaznacza właściciel, nawet podstawowa edukacja w tym zakresie może być pomocna. Ważne aby interesował się naturalnymi kosmetykami, poszerzał wiedzę o nowościach na rynku, a przede wszystkim – identyfikował się z wartościami firmy.
- Społeczeństwo staje się coraz bardziej świadome i poszukuje rozwiązań alternatywnych dla lekarstw i chemicznych substancji, które na dłuższą metę szkodzą zdrowiu. Osoba prowadząca nasz sklep musi podzielać ten światopogląd i pracować z pasją – mówi Tadeusz Wiencek.

Inwestycja w sklep Naturalna Medycyna to ok. 40 tys. zł. Za tą kwotę franczyzobiorca dostanie logo i szyld sklepu, szkolenie z wiedzy o naturalnych produktach, reklamę na poziomie ogólnopolskim i pierwsze zatowarowanie. Za lokalne działania marketingowe partner zapłaci już sam. 
(mt)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Małgorzata Tomczak

dziennikarz
Napisz do autora