15.09.2014

Biznes bez lania wody

Dostawcy napojów Pierrot muszą kupić dostawcze auto. Kilkadziesiąt tysięcy butelek napojów dostają w ramach umowy franczyzowej.

Producent Wody Pierrot działa na rynku od 1991 roku. Od 2003 roku firma zajmuje się dostawą napojów do klientów, a od niedawna oferuje licencję na swój biznes. Do tej pory na współpracę zdecydowało się 7 franczyzobiorców. Szczegóły oferty franczyzowej będzie można poznać na październikowych Targach Franczyzy, gdzie Woda Pierrot będzie miała swoje stoisko.
- Kwota inwestycji w wysokości 28 tys. zł obejmuje towar na start w postaci 24 tys. butelek z wodą i innymi napojami, zakup opakowań, w które są pakowane butelki do samochodu, program komputerowy ułatwiający obsługę klientów i wymianę pustych opakowań, a także materiały reklamowe – wymienia Robert Płuciennik, właściciel PPH Pik, zarządzającego marką Pierrot.

Samochód dostawczy z wodą Pierrot Fot. Pierrot

Firma jest przyjazna środowisku. Pierrot prowadzi dystrybucję wyłącznie w zwrotnych, szklanych opakowaniach o pojemności 0,33 l. Jest to istotne w czasach, kiedy opłaty za wywóz śmieci stale rosną.

Skrzynki z napojami są dostarczane bezpośrednio do klientów, dlatego do kwoty inwestycji należy doliczyć zakup samochodu dostawczego. Tutaj możemy liczyć na pomoc franczyzodawcy w wybraniu najlepszej oferty leasingowej.
- Chętnie dzielimy się naszym doświadczeniem w eksploatacji samochodów. Koszty zakupu samochodu bezwzględnie pokrywa franczyzobiorca. Wraz ze wzrostem naszej sieci i pozyskiwaniem kolejnych inwestorów, planujemy wprowadzić możliwość wynajmu długoterminowego pojazdów – mówi Robert Płuciennik.

Magazyn franczyzobiorcy powinien znajdować się jak najbliżej rejonu obsługiwanego przez niego. Zazwyczaj są to obrzeża miast i tereny przemysłowe. Minimalna powierzchnia magazynowa to 50 m2 na jeden samochód. Preferujemy magazyny posiadające rampę, a jeśli jej nie ma – konieczny jest wózek do rozładunku towaru, niekoniecznie własny. Plac przed magazynem powinien umożliwiać wjazd TIRa. Pozyskiwanie klientów na początku ułatwia pomoc ze strony doświadczonych handlowców Pierrota. W tym czasie nowy pracownik franczyzobiorcy szkoli się w terenie, a następnie dostarcza towar.
- Pierrot ukierunkowany jest na odbiorców detalicznych. To klienci, którzy przy profesjonalnej obsłudze zostają na lata. Przecież nikt z nas nie lubi traktowania w zależności od ilości zakupów. Nie dzielimy klientów na lepszych i gorszych, bez względu na to, czy klient zamówi paletę czy skrzynkę. Minimalna wielkość zamówienia to jedna skrzynka naszego produktu. Klient płaci wyłącznie za napoje, dostawa jest bezpłatna – wyjaśnia Robert Płuciennik.

Szkolenia organizowane przez franczyzodawcę obejmują głównie dwa obszary – prowadzenie ewidencji działalności (zarządzanie bazą klientów i opakowań, rejestrowanie i analiza sprzedaży) oraz praca w terenie z kierowcą-sprzedawcą (pozyskiwanie i obsługa klientów).
- System sprzedaży Pierrot można wdrożyć w każdym miejscu, zarówno w dużych miastach, jak i małych miejscowościach. Należy jednak zwrócić uwagę na liczbę mieszkańców i odległość pomiędzy miejscowościami. W przypadku największych miast takich jak Warszawa, Wrocław czy Poznań, sugerujemy skupienie się na obrzeżach, przynajmniej w początkowym etapie rozwoju – dodaje właściciel.
(dw, an)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Anita Nowak

dziennikarz
Napisz do autora