18.09.2014

Franczyza w świetle jupiterów

Firma A-T chce nawiązać współpracę z właścicielami sklepów z wyposażeniem wnętrz oraz z osobami bez doświadczenia w branży.

Przedsiębiorstwo Handlowe A-T SA jest jedną z nielicznych firm specjalizujących się w sprzedaży oświetlenia na licencji. Pod logo firmy działa 99 placówek w trzech formatach – 67 sklepów z elektryką i oświetleniem, 28 hurtowni elektrycznych i 4 salony z oświetleniem pod nazwą Fabryka Światła. Już wkrótce A-T przekroczy liczbę stu punktów otwierając swoje placówki w Kołobrzegu, Skarżysku-Kamiennej, Ostrowcu Świętokrzyskim, Lęborku. Dzięki obecności na październikowych Targach Franczyzy A-T planuje zwiększyć udział placówek franczyzowych. Firma już teraz prowadzi 19 sklepów w systemie ajencyjnym, a w 2020 roku ma działać ponad 200 punktów pod logo A-T w całej Polsce.

Sklep z Oświetleniem A-T Fot. A-T

Przychody A-T wzrosły ze 126 mln zł w 2006 roku do blisko 400 mln zł w 2013 roku. Firma jest partnerem Polskiej Organizacji Franczyzodawców.

- Naszą ofertę współpracy kierujemy do osób zainteresowanych prowadzeniem sklepu elektryczno-oświetleniowego, do już istniejących sklepów elektryczno-oświetleniowych oraz do przedsiębiorców działających w branży wyposażeniowej, którzy myślą o dywersyfikacji swoich źródeł przychodów. W tym drugim przypadku warunkiem jest jednak dobrze funkcjonujący dotychczasowy biznes, który nie będzie ograniczał zaangażowania partnera w nową działalność – wyjaśnia Piotr Matluch, dyrektor ekspansji Przedsiębiorstwa Handlowego A-T SA. – Nasi franczyzobiorcy otrzymają wsparcie logistyczne oraz możliwość wzbogacenia oferty handlowej, a tym samym istotne poprawienie konkurencyjności na rynkach lokalnych. Pomoże w tym szeroka oferta towarowa dostępna od ręki w naszym magazynie centralnym w atrakcyjnych cenach zakupu.

Branża wykończeniowa przeżywa dobry okres. To zasługa rosnącej liczby oddawanych do użytku mieszkań. Według GUS w 2013 roku Polacy dostali klucze do blisko 150 tys. mieszkań. Poza tym ci, którzy własne M już posiadają, co kilka, kilkanaście lat decydują się na remonty. Biznes napędza także powierzchnia komercyjna, której nad Wisłą mamy już ponad 11 mln m2. Potwierdzeniem powyższych danych są przychody A-T, które wzrosły ze 126 mln zł w 2006 roku do blisko 400 mln zł w 2013 roku.

- W ostatnich latach widocznym trendem w niektórych segmentach rynku jest większe zainteresowanie indywidualnych przedsiębiorców przyłączeniem się do znanych sieci. Przemawia za tym rozpoznawalność marki i siła dużego gracza. Tak dzieje się m.in. na rynku aptecznym i spożywczym. Przewidujemy, że w najbliższym czasie podobnie będzie w naszej branży. Dlatego firmy lokalne, które planują swój rozwój, będą szukały wsparcia silniejszych partnerów, takich jak A-T – twierdzi Piotr Matluch.
(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0