23.09.2014

Stokrotka wypiera Carrefoura

Właściciel marketu w mazowieckim Ostrówku postanowił zmienić szyld. Dlaczego?

Był Carrefour – jest Stokrotka. Do takiej zmiany doszło we wrześniu w mazowieckiej miejscowości Ostrówek. Przedsiębiorca, do którego należy sklep przy ulicy XXX-lecia PRL, postanowił zrezygnować ze współpracy z francuską siecią na rzecz konceptu należącego do lubelskiej grupy Emperia.
- Po zapoznaniu się z ofertą Stokrotki nie zwlekał z decyzją, wybierając korzystniejszy dla siebie wariant współpracy. Otwarcie sklepu w Ostrówku to dopiero początek współpracy z tym franczyzobiorcą, gdyż planuje on otwarcie i prowadzenie kolejnych sklepów pod szyldem Stokrotki – informuje franczyzodawca.

Supemarket Emperia - wejście Fot. Emperia

Opłata franczyzowa w sieci Stokrotka wynosi 0,5 proc. od obrotu rejestrowanego na sklepowych kasach.

Lubelska sieć zaczęła sprzedawać licencję na biznes wiosną tego roku, proponując franczyzobiorcom dwa formaty: supermarketowy (dla powierzchni powyżej 400 m2) i, uruchomiony przed miesiącem, marketowy (200-400 m2). Punkt w Ostrówku jest drugim sklepem otwartym przez franczyzobiorcę (oprócz nich sieć liczy 27 marketów własnych). Zgodnie z zapowiedziami do końca 2016 roku łączna liczba sklepów pod szyldem Stokrotka ma przekroczyć 600 – na razie jest ich 250. Do tego daleka droga, ale franczyzodawcy wierzą, że ich doświadczenie i oferta pozwolą systematycznie powiększać rynkowe udziały.

- Stokrotka to koncept tworzony przez detalistów dla detalistów. Na rynku jest wiele sieci, które poprzez franczyzę rozumieją wyłącznie zapewnienie dostaw i logo. Ich przedstawiciele handlowi często są obojętni na interesy właścicieli sklepów – dbają tylko o to, by sprzedać im jak najwięcej towaru – mówi Krzysztof Książek, dyrektor ds. franczyzy w Stokrotce. – Nam zależy, by przedsiębiorcy zarabiali. Jesteśmy w stanie podpowiedzieć, jak ograniczać koszty, jak lepiej zarządzać asortymentem i personelem. Oferujemy też wybór ponad 400 produktów własnych, na których marże sięgają 30 proc.  

 W zamian franczyzodawcy gwarantują m.in. dostęp do systemu logistycznego gwarantującego nawet do 6 dostaw tygodniowo, pomoc w zarządzaniu asortymentem sklepu, dostęp do listy dostawców, zdefiniowaną i opisaną formułę prowadzenia sklepu i szerokie wsparcie marketingowe.

(gum)