09.10.2014

Lejdis idą w Polskę

Cztery nowe szkoły w Polsce i pierwsze kroki poza granicami kraju – to plany na przyszłość sieci Lejdis Studio.

Rynek fitness w Polsce przeżywa prawdziwy rozkwit. Z raportu Deloitte Europe wynika, że w naszym kraju działa około 2,4 tys. prywatnych siłowni i fitness klubów. Według ekspertów branży to wciąż za mało, by zaspokoić apetyt klientów, którzy coraz chętniej i częściej spędzają wolny czas na salach ćwiczeń.
- Rynek nie znosi próżni, a popyt determinuje podaż. Odkąd pole dance i inne alternatywne formy fitnessu podbiły serca Polek, szkoły takie jak nasza przeżywają oblężenie. To jest idealny moment na otwarcie własnej placówki, bo te istniejące nie są w stanie zaspokoić rosnących potrzeb – mówi Jarosław Tomczewski, współwłaściciel sieci Lejdis Studio. - Od miesięcy obserwujemy skokowy wzrost zainteresowania oferowanymi przez nas zajęciami, z uwagi na ogólny trend związany z aktywnym trybem życia Polek. Tendencja jest wzrostowa również za sprawą licznych ambasadorek branży ze świata celebrytów, jak chociażby Anna Mucha, która wyznała niedawno, że pole dance to jej ulubiona forma ćwiczeń i powinien być uznany za taniec narodowy.

wnętrze Lejdis Studio Fot. Lejdis Studio

Studio Lejdis będzie jednym z wystawców na Targach Franczyzy 16-18 października, które odbędą się w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.

Pod marką Lejdis Studio działają obecnie trzy placówki własne (dwie w Łodzi i jedna w Zgierzu) oraz pięć franczyzowych: w Warszawie, Zduńskiej Woli, Pabianicach, Stalowej Woli i Olsztynie. Studia oferują urozmaicone zajęcia (m.in. taniec na kołach, pole dance, stretching, body building, burleska, taniec na szpilkach, czy ćwiczenia na płaski brzuch) i kładą nacisk na niewielką liczebność grup. Do końca 2015 roku franczyzodawcy chcieliby otworzyć jeszcze cztery szkoły w miastach liczących powyżej 500 tys. mieszkańców.
- Postawiliśmy sobie za cel otwarcie placówek w każdym dużym mieście w Polsce, w związku z czym aktywnie poszukujemy franczyzobiorców. Aktualny duży popyt sprawia, iż otwarcie nowej placówki każdorazowo kończy się ogromnym sukcesem i przynosi znaczne profity – mówi Jarosław Tomczewski. -  W planach mamy otwarcie największej szkoły pole dance i fitnessu w Europie i rozwój poza granicami kraju.

Lokal, w którym powstanie Lejdis Studio musi mieć co najmniej 120 m2. Wybór lokalu w dużej mierze determinowany jest przez budżet franczyzobiorcy.
- Doradzając przy wyborze, bierzmy pod uwagę możliwości finansowe i potrzeby sieci – staramy się dobrać rozwiązanie, które pogodzi oba te interesy – mówi franczyzodawca. - Identyfikacja wizualna jest dla nas niezwykle ważna, dlatego wystrój każdego studia musi być stworzony według wzoru.

Kwota inwestycji w biznes na licencji Lejdis Studio wynosi minimum 35 tys. zł, z czego 10 tys. zł wynosi koszt wstępnej opłaty licencyjnej, a min. 25 tys. zł – remont i adaptacja pomieszczeń oraz wyposażenie szkoły. Miesięczna opłata franczyzowa wynosi 1 tys. zł, a na fundusz marketingowy co roku należy wnieść 3 tys. zł. Każdy partner otrzymuje wsparcie na wszystkich etapach prowadzenia działalności. Dawca licencji oferuje również autorski program szkoleniowy dla franczyzobiorców oraz ich pracowników obejmujący podstawy oraz specjalistyczną wiedzę w zakresie zarządzania i bieżącej działalności szkoły. Instruktorzy i instruktorki otrzymają wszystkie informacje dotyczące stworzonego przez Lejdis Studio programu zajęć.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Anna Siedlecka

dziennikarz
Napisz do autora