22.10.2014

Franczyzobiorcy Redanu zaciskają pasa

Sklepy własne TextilMarket zapewniają połowę obrotów grupy. Franczyzowe Top Secret i Troll notują spadki.

Październik okazał się dla grupy Redan wyjątkowy z dwóch powodów. Jubileusz 25-lecia zależnej spółki Adesso, zarządzającej marką TextilMarket, zbiegł się z otwarciem trzysetnego dyskontu tej sieci. W Redanie, do którego należą też marki Troll, Drywash i Top Secret, TextilMarket ma wyjątkowo silną pozycję, bo odpowiada za połowę łącznych obrotów grupy. Przez pierwszych 9 miesięcy br. sieć TextilMarket uzyskała 190,1 mln zł przychodów, czyli o 14 proc. więcej niż w tym samym okresie poprzedniego roku.
- To bardzo ważny segment działalności naszej Grupy Kapitałowej - mówi Bogusz Kruszyński, wiceprezes Redanu.

Wnętrze sklepu Top Secret and Friends. Na pierwszym planie lada, w tle odzież. Fot. Redan

Sklepów Top Secret, Trolla i Drywash przybywa, ale we wrześniu ich obroty spadły o 9 proc.

TextilMarket to sieć dyskontów zlokalizowanych są na terenie całego kraju. Wszystkie prowadzone są przez menedżerów zatrudnionych przez Adesso. W tym roku marka zadebiutowała na Słowacji i w Czechach, a także w sprzedaży internetowej. W przyszłym zarządzająca siecią spółka Adesso ma zostać wprowadzona na Giełdę Papierów Wartościowych. Wrześniowe wyniki grupy pokazały, że przychody TextilMarket rosną szybciej niż przybywa powierzchni handlowej dyskontów. Obroty dyskontów wzrosły o 6 proc., powierzchnia – o 5 proc.

Optymizmu zarządzających TextilMarketem nie mogą jednak podzielać menedżerowie Top Secret, Trolla i Drywash – sieci budowanych w oparciu o franczyzę. Bo choć łączna powierzchnia tych sklepów nieznacznie wzrosła, to wrześniowy wynik w stosunku rocznym był o ok. 9 proc. niższy niż przed rokiem. Redan sprzedał towary warte 18,1 mln zł. To odbiło się na wyniku całej grupy, który spadł o 1 proc. do 41 mln zł.
- We wrześniu dominowała ciepła i słoneczna pogoda, w efekcie czego nie wystąpił wyraźny impuls zakupowy związany z sezonową wymianą odzieży. Mimo tego oceniamy zrealizowaną w tym miesiącu sprzedaż z umiarkowanym optymizmem. Wzrost poziomu sprzedaży segmentu dyskontowego jest wciąż większy niż tempo przyrostu powierzchni handlowej. Na pogorszenie obrazu całego segmentu modowego negatywny wpływ mają jednak w ciąż różnice kursowe związane ze sprzedażą na Ukrainie i w Rosji – komentuje wyniki Bogusz Kruszyński.

Analitycy wskazują, że dysproporcja w wynikach między segmentem modowym (franczyza) a dyskontowym (sklepy własne TextilMarket) utrzymuje się już od kilku miesięcy.
- Widoczna jest przewaga kanału dyskontowego, który to jest siłą i stanowi o wynikach grupy. Nie oczekujemy, iż w czwartym kwartale tendencja ta zostanie odwrócona – uważa Marcin Stebakow, analityk Domu Maklerskiego BPS.

(gum)