27.10.2014

Przypowieść o słoniu i ślepcach

Słoń symbolizuje mądrość, gruboskórność, wytrzymałość, ale i skromność. Zaprośmy go budowania kompetencji pracy zespołowej.

Pewnego dnia czterech ślepców spotkało słonia. Postanowili poznać go z bliska. Słyszeli wprawdzie już wcześniej, że słonie istnieją, ale słyszeć, a dotknąć, to nie to samo. Pierwszy ze ślepców trzymając słonia za nogę, rzecze do pozostałych:
– Hmm, słonie są jak pnie drzew: chropowate, okrągłe, wysokie...
– Nie zgodzę się. Słonie raczej są jak skały: twarde i ogromne – drugi ze ślepców obmacywał bok słonia i nabitego wcześniej guza na czole.
Trzeci ślepiec zamruczał, trzymając słonia za trąbę:
– Słonie, jeśli mogę się wtrącić, bardziej podobne są do węży niż skał czy drzew.
– Ja znalazłem słonia, który daje przyjemny powiew chłodu. Jest miękki i delikatny w dotyku – to mówiąc czwarty ślepiec nadstawiał się na kolejną porcję chłodu powstałą z ruchu słoniowego ucha.

Sebastian Ciszewski, pedagog, trener i coach w Brando Group Fot. Sebastian Ciszewski, Brando Group

Sebastian Ciszewski, pedagog, trener i coach w Brando Group

W tym miejscu historii zostawmy naszych ślepców. Jeśli będą mieli dość woli i cierpliwości, spędzą przy słoniu jeszcze trochę czasu, wymieniając się swoimi spostrzeżeniami. Pozostaje tylko pytanie – ile słoni zobaczyli?

Pracując zespołowo, tak jak ślepcy, oglądamy słonia. Słoniem może być strategia działania, konflikt w grupie, sztuka bycia asertywnym. Ktoś będzie miał poczucie siły, ktoś inny niemocy. Jeden będzie widział pozytywy, drugi – negatywy. Dla jednych temat będzie ważny i pilny, dla drugich będzie dyskusją o niczym.

Z perspektywy obserwatora sytuacji „oglądania słonia” można dojść do różnych wniosków. Kiedy każdy obstaje przy swoim, trudno coś później złożyć w całość. Nie chodzi o to, by wszyscy podzielali jeden punkt widzenia. Trudno jednak dojść do porozumienia, gdy spór idzie o racje.

Racja to nie to samo co prawda. Rację może mieć każdy. I każdy ją ma! Powstała ona na bazie doświadczeń życiowych. Wraz z przyswajaną wiedzą, kształtowanymi umiejętnościami i postawami budujemy nasze kompetencje. Jeśli coś wiem i potrafię, to chcę mieć rację. Wolę wygrywać, niż przegrywać. Kolejne doświadczenia budują w nas przekonania na wielu płaszczyznach życia. Z taką sumą życiowych racji wchodzimy w relacje interpersonalne. Możemy wspólnie poszerzać nasze horyzonty lub indywidualnie w nich się zamykać. Niekiedy pogląd kolegi z zespołu będący zaprzeczeniem naszej racji jest po prostu kolejnym elementem układanki. Efekt pracy grupowej, zespołowe „oglądanie słonia” pozwala widzieć więcej. Zespołowe narady, wieloosobowe burze mózgów to szansa. Możemy ją wykorzystać tylko wtedy, gdy widzimy, a nie tylko patrzymy, kiedy słuchamy, a nie tylko słyszymy. Wydaje się to proste i oczywiste. Wielu ludzi zżyma się, gdy im o tym się przypomina. Podobnie wiele osób o tym zapomina.

Sebastian Ciszewski, pedagog, trener i coach w Brando Group

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0