07.11.2014

IKEA - nie, a Duka tak

W przeciwieństwie do IKEA, firma Duka - inna szwedzka marka z wyposażeniem domu - sprzedaje licencję na biznes. Franczyzodawca przedstawił warunki współpracy.

W branży „dla domu i ogrodu” rzadko się zdarza, żeby franczyzę oferowała firma, która dopiero pojawiła się na rynku. Duka ma kilkunastoletnie doświadczenia w Polsce oraz ponad 50-letnie na świecie. W tym roku zdecydowała się na sprzedaż licencji na biznes. Pochodząca ze Szwecji marka zarządza w Polsce 33. sklepami własnymi oferującymi wyposażenie i akcesoria do kuchni. Franczyzodawca wprowadził na rynek także drugi, komplementarny koncept pod nazwą House&More z luksusowymi meblami do domu oraz ogrodu.

Stoiska na Targach Franczyza 2014 Fot. PROFIT system, Marek Relich

Stoisko Duki i House&More na Targach Franczyza 2014.

- Niedawno uruchomiliśmy salon sprzedaży w Galerii Warmińskiej w Olsztynie, który łączy w sobie oba koncepty. Również w takiej wersji można nawiązać z nami współpracę franczyzową. Poszukujemy partnerów w miastach powyżej 60 tys. mieszkańców, którzy otworzą sklep o powierzchni minimum 100 m2 w centrum handlowym lub przy ruchliwej ulicy – mówi Maciej Tolewski, account manager House&More.

Duka działa w systemie depozytowym, co oznacza, że partner płaci franczyzodawcy za towar dopiero po jego sprzedaniu. Umowa współpracy zawierana jest na pięć lat. Inwestycja w biznes wynosi minimum 80 tys. zł.

Z badań GfK Polonia, wynika, że już 30 proc. Polaków produkty związane z remontem i urządzaniem wnętrz kupuje w sklepach internetowych. Powód? Niższe ceny, duży wybór i łatwy dostęp do szerokiej bazy artykułów. W ten sposób oszczędzamy nie tylko pieniądze, ale i czas. Dlatego coraz więcej firm z branży decyduje się sprzedawać swoje produktów zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i internetowych. Tak samo jest w przypadku Duki, która w swoim sklepie internetowym, oprócz mebli i akcesoriów, oferuje także szwedzkie przysmaki. Zamówienie można odebrać w każdym ze sklepów stacjonarnych.
- W przypadku zamówienia mebli z oferty katalogowej, których nie ma w danej chwili w sklepie, czas oczekiwania na ich dostawę wynosi do dwóch miesięcy – dodaje Maciej Tolewski.

Sprzedaż w sklepach z wyposażeniem dla domu zależy w dużej mierze od liczby nowo oddanych inwestycji. Zwykle mówi się o mieszkaniach wybudowanych przez dużych deweloperów. Okazuje się jednak, że w statystykach liczby oddanych do użytku lokali mieszkalnych, których w minionym roku było 146 tys., dominują indywidualni inwestorzy. Według danych GUS za 2013 rok jest ich 55,5 proc., podczas gdy deweloperzy zbudowali w tym czasie niespełna 40 proc. mieszkań. Pozostałe 5 proc. zawdzięczamy aktywności na rynku budowlanym samorządów, zakładów pracy i spółdzielni. Co to oznacza? Że Polaków stać na zbudowanie domu, których w naszym kraju średnia wartość wraz z terenem pod budowę wynosi średnio ponad pół miliona złotych. A jeśli są w stanie tyle zainwestować we własne cztery ściany, stać ich również na wyposażenie, także w sklepach z luksusowymi meblami. (dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0