06.12.2014

Prezent dla syna, biznes dla ojca

Dariusz Sitek latami handlował używanymi samochodami. Na pomysł rozszerzenia oferty wpadł przy okazji kupna skutera dla syna.

Dariusz Sitek zanim zajął się sprzedażą samochodów używanych i jednośladów, przez 10 lat pracował na stanowisku kierowniczym w korporacji zajmującej się marketingiem i logistyką.
– Kupując auto na własne potrzeby, zauważyłem, że mimo dużej oferty samochodów używanych brakuje na naszym rynku rzetelnych sprzedawców. Większość oferowanych aut miała wątpliwą historię. Postanowiłem to zmienić. Zająłem się sprzedażą samochodów krajowych z kompletną historią. To, co inni ukrywali przed kupującymi, u mnie jest transparentne oraz ogólnodostępne – opowiada.
Następnie zainwestował w serwis mechaniczny, który miał być tańszą alternatywą dla autoryzowanych stacji obsługi, oraz rozszerzył asortyment o skutery i motory marki Romet.

Dariusz Sitek, franczyzobiorca Romet Fot. PROFIT system, Marek Relich

W naszym kraju sezon motocyklowy zaczyna się wczesną wiosną, a kończy późną jesienią. Szczyt sprzedaży przypada na maj i czerwiec.
Dariusz Sitek, franczyzobiorca Arkus & Romet Group

Od czterech do dwóch kół

– Gdy chciałem kupić skuter dla mojego syna, zwróciłem uwagę na odradzająca się polską markę Romet. Wróciły wspomnienia z młodzieńczych lat, gdy pierwsze kilometry pokonywałem na tzw. motorynce, a później na ogarze tej firmy.  Po kilku spotkaniach z przedstawicielem firmy postanowiłem nawiązać współpracę – wspomina Sitek.

Podczas spotkań przyszli partnerzy analizowali dokładnie każdy punkt umowy i zasady współpracy, m.in.: wysokość prowizji, terminy dostaw produktów oraz części potrzebnych do wykonania napraw gwarancyjnych/pogwarancyjnych, wymagania dotyczące wizualizacji wewnętrznej i zewnętrznej salonu oraz godziny otwarcia. Dyskutowali także nad celami sprzedażowymi. Ważnym elementem rozmów były zasady obsługi gwarancyjnej oraz wyposażenie serwisu w odpowiedni sprzęt i narzędzia.

Mimo sporej wiedzy na temat jednośladów, będących zresztą rodzinną pasją, Dariusz Sitek i tak musiał się doszkolić.
– Musiałem poznać oferowany produkt, rynek sprzedaży oraz wszystko, co z tym związane. We wszystkich działaniach mogłem liczyć na pomoc ze strony specjalistów z Arkus & Romet, którzy wspierali mnie we wszystkich działaniach. Zaczynając od zagadnień związanych z aktualną ofertą marki Romet oraz dostępnymi promocjami, przez pytania natury czysto technicznej, dotyczących np. sposobu składania zamówień czy pomocy przy konkretnych zgłoszeniach gwarancyjnych – mówi.

Założenia biznesowe

Ze względu na to, że przedsiębiorca miał zaplecze w postaci salonu i serwisu, inwestycja (bez kaucji depozytowej) wyniosła jedynie kilkanaście tysięcy, z czego część została rozłożona na raty lub miała odroczoną płatność. Trzeba było dokupić m.in. meble modułowe (5 tys. zł netto) oraz wyposażyć serwis i nabyć niezbędne części (4 tys. zł netto).
– Mój biznesplan opierał się na założeniu, że inwestycja plus koszty bieżące powinny zwrócić się już po pierwszym sezonie. Cel został osiągnięty – tłumaczy.

Najważniejszym, a zarazem najtrudniejszym zadaniem było zaistnienie nowego punktu sprzedaży w Warszawie, oferującego wyłącznie produkty jednej marki. Tu bardzo pomogły stosunek Polaków do marki Romet, wizualizacje zewnętrzne i wewnętrzne oraz reklama w serwisach internetowych. Niezwykle ważne były również pozytywne opinie osób, które już wcześniej skorzystały z oferty salonu.

Sitek postawił na młodych ludzi, których pasją była motoryzacja, a w szczególności motocykle. Z perspektywy czasu okazało się, że wybór zaangażowanych pracowników był strzałem w dziesiątkę, ponieważ po przebytych szkoleniach w fabryce Arkus & Romet młodzi szybko wdrożyli się w temat. Dzięki temu już po dwóch tygodniach rozpoczęła się sprzedaż.

Pierwszy rok współpracy z  franczyzodawcą okazał się bardzo obiecujący. Obecnie w planach jest rozszerzenie oferty o następne produkty marki.
– W przyszłym sezonie w moim budżecie realnie założyłem dwukrotne zwiększenie sprzedaży skuterów i motocykli oraz poszerzenie asortymentu sprzedażowego o rowery i akcesoria – mówi franczyzobiorca.

Nie tylko sezon

W naszym klimacie sezon na jednoślady zaczyna się wczesną wiosną, a kończy późną jesienią. Dariusz Sitek przyznaje, że największa sprzedaż jest na początku tego okresu. Szczyt zainteresowania produktami przypada na maj i czerwiec.
– W moim salonie najlepiej sprzedają się modele o pojemnościach do 50 cm3, które mogą być użytkowane bez dodatkowych uprawnień przez osoby powyżej 18. roku życia lub na kartę motorowerową (obecnie kategorię prawa jazdy AM) dla osób młodszych. Dodatkowo, dużym zainteresowaniem cieszą się ostatnio pojazdy o pojemności silnika do 125 cm3, co związane jest ze zmianą przepisów dotyczących uprawnień do prowadzenia jednośladów. Teraz wystarczy przez co najmniej trzy lata mieć prawo jazdy kategorii B, aby móc się poruszać takim motocyklem – mówi.

Aby móc skorzystać z sezonu, należy wcześniej tak rozplanować rozmowy z franczyzodawcą, czas na znalezienie i przystosowanie lokalu oraz szkolenie produktowo- sprzedażowe, by wyrobić się jeszcze przed początkiem wiosny.
– Podczas planowania otwarcia nowego punktu sprzedaży należy pamiętać, że powinniśmy być gotowi na co najmniej dwa, trzy miesiące przed rozpoczęciem się wiosny – radzi Dariusz Sitek.

Warto też rozsądnie przewidywać przychody z prowadzenia działalności poza sezonem. Problem chudych miesięcy można w pewnym stopniu rozwiązać dzięki serwisowaniu sprzętu. Ale nie jest to jedyna możliwość.
– Oprócz salonu prowadzimy autoryzowany serwis, który wymaga całorocznej obsługi. Pozwala to częściowo przetrwać w okresie zimowym. Jednak najlepszym rozwiązaniem jest z pewnością prowadzenie dodatkowej działalności całorocznej bądź typowo przeznaczonej na okres zimowy – podpowiada Dariusz Sitek.

Innym sposobem jest zdecydowanie się na franczyzę w wariancie pełnoasortymentowym, czyli rozszerzenie oferty o sprzęt fitness oraz urządzenia do pielęgnacji ogrodu. W tej wersji partnerzy systemu franczyzowego Sieci Romet Partner otrzymują wraz z licencją całosezonowy koncept prowadzenia własnego biznesu. Pozwala to lepiej rozplanować sprzedaż i działania marketingowe, tak by zarabiać nie tylko od wiosny do jesieni.
Anna Wrona

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0