09.12.2014

Brakuje chętnych na pralnie

Pralnie Chemiczne Panda umożliwiają franczyzobiorcom przejęcie gotowego biznesu. Partnerów jednak nie przybywa.

Pralnie chemiczne Panda działają w 56 centrach handlowych w różnych miastach Polski. Kilkanaście z nich należy do franczyzobiorców. Aby zostać partnerem Pandy, można albo przejąć już działający punkt, albo otworzyć go od podstaw. Koszt przejęcia wynosi od 100 do 500 tys. zł. Miesięczna opłata franczyzowa zależy od lokalizacji, okresu obecności danej pralni na rynku, a przede wszystkim od generowanych przychodów. Szacowany zwrot z inwestycji następuje po trzech, czterech latach od przejęcia.

Pracownicy pralni chemicznej Panda Fot. Pralnie Chemiczne Panda

Najdroższą częścią inwestycji w pralnię chemiczną jest zakup parku maszynowego oraz dostosowanie lokalu do wymagań technicznych.

- Dodatkowym atutem tego rozwiązania jest możliwość podnajęcia całego parku maszynowego znajdującego się na wyposażeniu pralni – wyjaśnia Monika Prymelska, project manager działu ekspansji i franczyzy. - Druga opcja zakłada uruchomienie nowej pralni chemicznej Panda. Szacunkowa inwestycja w lokal o powierzchni 60 m², powiększona o opłatę franczyzową oraz zakup nowego parku maszynowego, dostosowanego do powierzchni lokalu, wynosi 250-450 tys. zł. Ostateczna kwota zależy jednak od warunków technicznych centrum handlowego. W trakcie współpracy franczyzobiorcy płacą miesięczną opłatę franczyzową liczoną procentowo od uzyskanych przychodów. Druga opłata administracyjna zależy od wartości czynszu najmu lokalu i opłat dodatkowych: za zużycie prądu, wody oraz ścieków. Wynika to z faktu, że najemcą lokalu jest franczyzodawca. Wiemy jak wynegocjować z zarządcami galerii atrakcyjne warunki najmu.

Centrala organizuje cykl szkoleń dotyczących prowadzenia pralni. W czasie otwierania punktu obecni są instruktorzy Pandy, którzy uczą nowych pracowników technik odplamiania i prasowania, obsługi maszyn i zasad obsługi klienta. Franczyzodawca zapewnia zaopatrzenie w wydajne i skuteczne środki piorące, pomaga w procesie rekrutacji pracowników oraz przekazuje elementy wizualizacji lokalu, plakaty, wzory ulotek oraz wizytówek. Ważna dla przedsiębiorcy jest stała opieka serwisu, dzięki gwarancji na urządzenia piorące.

Możliwość przejęcia już działającej pralni wydaje się być idealnym rozwiązaniem dla przedsiębiorców, którzy nie chcą przechodzić przez wszystkie proceduty odbiotu technicznego. Ponadto nie będą oni musieli budować bazy klientów od podstaw. Mimo to od 2011 roku Panda nie zmieniła stanu posiadania. W sieci od ponad trzech lat działa 41 pralni należących do franczyzodawcy i 15 zarządzanych przez partnerów. Być może potencjalnych partnerów odstrasza stosunkowa kwota inwestycji.

- Przejęcie biznesu od franczyzodawcy wiąże się z koniecznością sprawdzenia jego dotychczasowych wyników finansowych. Przedsiębiorca może dzięki temu sprawdzić rentowność placówki i ewentualną sezonowość. Oprócz tego, potencjalny franczyzobiorca powinien też dowiedzieć się, dlaczego dawca licencji chce pozbyć się, zakładamy, opłacalnego biznesu. Być może sieć rozrosła się w taki sposób, że woli część swoich punktów oddać w zarządzanie partnerom. Należy także sprawdzić, czy w branży nie szykują się poważne zmiany, które na przykład wymuszą konieczność zainwestowania w lokal – mówi Karol Kaczmarek, doradca we franczyzie PROFIT system. (dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0