10.12.2014

Witryna jak magnes

Witryna na przyciągnięcie uwagi klienta ma 3 do 8 sekund. O technikach stosowanych przez właścicieli sklepów opowiada Anna Przybylska, dyrektor zarządzający w Paperhat Poland.

Co decyduje o zainteresowaniu klienta przypadkowo mijanym sklepem?
Ocena atrakcyjności sklepu dokonywana jest niemal automatycznie, na pierwszy rzut oka. Wystrój sklepu i jego oznakowanie bywają określane mianem „niemego sprzedawcy”. Odpowiednia aranżacja witryny sklepowej jak i całego sklepu decyduje o efektywności sprzedaży. Duży wpływ na przyciągnięciu klienta mają wszelkie oznakowania świetlne wewnętrzne i zewnętrzne, kasetony, tablice, szyldy i oświetlenie. Jeśli oferowane produkty są odpowiednio wyeksponowane, oznaczone i wycenione – efektywność wzrasta.

Anna Przybylska, dyrektor zarządzający w Paperhat Poland Fot. Paperhat Poland

Anna Przybylska, dyrektor zarządzający w Paperhat Poland

Czy wystarczy umieścić towar na wysokości wzroku?
Zakłada się, że najlepiej sprzedają się produkty umieszczone na wysokości wzroku klienta, czyli około półtora metra nad powierzchnią ziemi. Jednak od tego jest mnóstwo wyjątków. Po pierwsze: towary niezbędne do codziennego życia, takie jak chusteczki lub zmywacz do paznokci, nie muszą być umieszczone w tym miejscu – klient i tak musi je wziąć, bez względu na to, gdzie by się nie znajdowały. Umieszczenie ich na wysokości wzroku jest po prostu marnotrawstwem cennej przestrzeni. Po drugie: ważny jest odbiorca. Jeśli dany produkt kierujemy do dzieci, to powinien znajdować się odpowiednio niżej, tak aby młody klient bez przeszkód mógł go samodzielnie wziąć z półki. Wysoko nie postawimy także produktów ciężkich, o dużych gabarytach, ponieważ ściąganie ich z górnych półek utrudnia zakupy.

A jak zadbać o atrakcyjną witrynę?
Właściciele sklepów popełniają wiele błędów związanych z wyglądem witryny. Do największych należy brak czystości, słabe oświetlenie, a także brak zmian w witrynie i prezentacja nieaktualnej kolekcji. Pamiętajmy również, że zwykły szyld czy słabej jakości oklejka okna nigdy nie wywrze na przechodniu tak silnego wrażenia, jak ciekawie zaprojektowany pylon czy eleganckie kasetony. Coraz częściej w witrynie pojawia się tzw. digital signage, czyli wyświetlacze, które prezentują informacje, reklamy i inne wiadomości. Najczęściej wykorzystywane są w placówkach bankowych, biurach operatorów telefonicznych, sklepów z elektroniką czy biur podróży.

Taka powtarzająca się na ekranie forma reklamy może jednak szybko się znudzić…
Myli się ten, kto sądzi, że ekrany wystawione w witrynie sklepu w nieskończoność odtwarzają ten sam materiał. Nośniki są coraz bardziej interaktywne, na przykład cyfrowe menu prezentowane w fast foodzie, które – dzięki połączeniu wielu paneli – pozwala w dowolny sposób rozmieścić prezentowane treści. Można także zaangażować klienta w prezentowane treści. Wystarczy nośnik z czujnikiem ruchu i aplikacja, która będzie reagować na ruchy klienta. W ten sposób klient samymi gestami, nawet bez podchodzenia do ekranu, może odtwarzać film, przeglądać aktualne promocje, czy choćby dowiedzieć się, gdzie jest poszukiwany przez niego towar.

To chyba dopiero kwestia przyszłości?
Niekoniecznie. Jeden z pośredników nieruchomości wprowadził takie rozwiązanie. Przechodnie mogli 24 godziny na dobę przeglądać aktualne ogłoszenia, bez konieczności wchodzenia do oddziału firmy, ponieważ ekran z czujnikiem ruchu został umieszczony w witrynie sklepu, a na chodniku zaznaczono gdzie należy stanąć, aby obsługa ekranu była możliwa. Z kolei w 2013 roku eBay uruchomił w dwóch miastach w USA tak zwane cyfrowe witryny sklepowe. Klienci mogli podchodzić do takiej witryny, zapoznać się z ofertą, wybrać i zamówić towar, który dodatkowo był dostarczany tego samego dnia. Jest to ciekawy trend, który będzie się na pewno rozwijać.
rozmawiał (dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0