15.12.2014

Nie tylko w centrum i na osiedlu

Pizzerie Stopiątki sprawdzają się w kilku typach lokalizacji. Potwierdza to przykład lokalu w Radomiu i Ełku.

- 2014 rok był dla nas bardzo intensywny pod względem rozwoju sieci. Od początku stycznia otworzyliśmy 8 nowych pizzerii. W 2014 roku pojawiliśmy się w Ełku, w strefie food court największej w północno-wschodniej części kraju galerii handlowej. To zupełnie inny format, niż ten, w którym działaliśmy do tej pory. Pomysł się sprawdził, bo obroty punktu od otwarcia utrzymują się na wysokim poziomie – twierdzi Marta Kołakowska, kierownik ds. rozwoju sieci. Jak twierdzi, o miejsce w galerii starało się kilku dużych graczy z branży gastronomicznej. – Była ostra rywalizacja. Jednak to nam udało się sprostać wymogom stawianym najemcom przez centrum handlowe i pozyskać odpowiedniego partnera w tej lokalizacji

Stopiątka

Pod szyldem Stopiątki funkcjonuje 18 pizzerii. Koszt inwestycji w biznes wynosi od 50 do 100 tys. zł. Kwota obejmuje zaplecze gastronomiczne wraz z profesjonalnym sprzętem kuchennym oraz wyposażenie i wystrój sali jadalnej, kompleksowy projekt, branding lokalu oraz jego remont. Zwrot inwestycji następuje po około roku.

Z kolej Stopiątka w centrum Radomia prezentuje nową koncepcję wystroju wnętrza. – Zmodyfikowaliśmy jej projekt, który jeszcze mocniej nawiązuje do czasów PRL i bardziej eksponuje nasze zamiłowanie do Syreny 105. – mówi Marta Kołakowska. Franczyzodawca wprowadził nową kolorystykę lamp i krzeseł w klimacie PRL-u, kanapy rodem z Syreny 105 oraz zabawne tabliczki nawiązujące do klimatu lokali gastronomicznych tamtych czasów. – Pizzeria szybko wzbudziła zainteresowanie zarówno za strony klientów, jak i klubów kultowego samochodu. Organizujemy tam również rodzinne imprezy i przyjęcia dla dzieci.

Obie Stopiątki - w Radomiu i w Ełku - od początku działalności generowały wysokie obroty. W pierwszym miesiącu ich sprzedaż była większa o 40 proc. w stosunku do innych nowootwartych punktów – Placówki należą do młodych franczyzobiorców, zaangażowanych w biznes. Obie na starcie generują ponadprzeciętne obroty w porównaniu do innych nowych lokali. Pierwsze miesiące to dla pizzerii okres tzw. „rozbiegu” i inwestowania w lokalny marketing. Wiele naszych restauracji bardzo szybko osiąga zadowalającą sprzedaż, jednak lokale w Radomiu i w Ełku przewyższyły nasze oczekiwania – chwali się menedżerka. Według niej sukces zapewniła dyscyplina partnerów, działania według standardów sieci i rozwiązań rekomendowanych przez Stopiątkę oraz konsultacja z centralą wszystkich podejmowanych decyzji.

Każda pizzeria ma różne otoczenie. Staramy się wybierać podobne lokalizacje pod względem liczby mieszkańców oraz ich upodobań. Inaczej jednak prowadzi się biznes w galerii handlowej, w centrum miasta czy na osiedlu. Inne są godziny otwarcia oraz potrzeby potencjalnych klientów. Razem z partnerem staramy się dopasować do specyfiki miejsca i wykorzystać maksymalnie jego potencjał – mówi Marta Kołakowska. Firma wspólnie z partnerami opracowuje indywidualną strategię dla każdego punktu oraz realizuje akcje dla całej sieci.   

W 2014 roku franczyzodawca podjął działania, które miały na celu obniżenie kosztów inwestycji w biznes, zarządzania placówką oraz zwiększenia sprzedaży. Przede wszystkim spadły koszty zaopatrzenia punktów franczyzowych w produkty. Stopiątka wprowadziła napoje sygnowane własną marką w niskiej cenie dla franczyzobiorców oraz nawiązała współpracę z dystrybutorem ostrych sosów TABASCO, co również wiąże się z lepszymi warunkami zaopatrzenia. Nowy partner biznesowy pokryje koszty wymiany materiałów reklamowych, co oznacza, że franczyzobiorcy otrzymają je za darmo.  (mk)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Magdalena Kurda

doradca we franczyzie
Napisz do autora