22.12.2014

Dla dorosłych i dla dzieci

Właściciel Lejdis Studio wprowadza na rynek drugi koncept. Będzie on skierowany do najmłodszych.

Kids Studio to placówka edukacyjna, w której odbywają się zajęcia gimnastyczne i taneczne dla dzieci. Franczyzodawca posiada na razie jeden własny punkt zlokalizowany w Zgierzu. Właściciel licencji chciałby, żeby pomysł na biznes spodobał się przedsiębiorcom podobnie jak w przypadku jego drugiego konceptu - Lejdis Studio. Sieć szkół tańca dla kobiet liczy już 3 jednostki własne i 4 franczyzowe. Z kolei oferta Kids Studio skierowana jest do dzieci w wieku od 4 do 15 lat.

Wnętrze Kids Studio Fot. Kids Studio

Według raportu NIK z 2010 roku najmłodsi uczniowie stracili nawet 60 proc. programowych zajęć sportowych w porównaniu do zajęć, którymi objęte były dzieci 20 lat wcześniej. Odpowiedzią na tę sytuację jest powstawanie coraz większej liczby prywatnych szkół organizujących zajęcia gimnastyczne i taneczne dla dzieci.

- Od lat jesteśmy związani z tańcem, ale na rynku szkół tanecznych dla dorosłych robi się bardzo ciasno. Postanowiliśmy postawić na rozwój ruchowy dzieci, w różnych obszarach – mówi Jarosław Tomczewski, właściciel. Jego zdaniem takich podmiotów na naszym rynku wciąż brakuje. Kids Studio chce się dodatkowo wyróżniać szeroką ofertą – dzieci mogą korzystać nie tylko z zajęć tanecznych, ale także gimnastycznych i korekcyjnych. Mogą się również uczyć akrobatyki. - Do oferty niedługo wprowadzimy śpiew oraz naukę ruchu scenicznego – zapowiada Jacek Tomczewski.

Trwające 50 minut zajęcia kosztują ok. 15 zł, a karnety na 8 zajęć w miesiącu – między 60-80 zł. Franczyzodawca prowadzi już rozmowy z dwoma potencjalnymi inwestorami. Firma szuka partnerów w miastach powyżej 15 tysięcy mieszkańców.
- W okolicach musi znajdować się odpowiednia liczba szkół i przedszkoli. Pomagamy partnerom w doborze odpowiedniego lokalu. Wspólnie z nimi rekrutujemy także pracowników, którzy będą prowadzić zajęcia, a tych na początek będzie potrzeba minimum trzech. Szkoła w Zgierzu zatrudnia aż 6 instruktorów – mówi Jarosław Tomczewski.

Oprócz rekrutacji franczyzodawca organizuje także obowiązkowe szkolenie. Inwestycja w biznes wynosi  kilkadziesiąt tys. zł, w tym 10 tys. zł trzeba wydać na opłatę wstępną, a 20 tys. zł na zakup materiałów do wyposażenia szkoły. Do tego partnerzy co miesiąc powinni regulować stałą opłatę franczyzową w wysokości 1 tys. zł, oraz raz do roku 3 tys. zł opłaty marketingowej.

Kids Studio nie jest jedyną szkołą stawiającą na rozwój ruchowy najmłodszych. Podobny koncept - Little Gym trafił do Polski z USA. Na rodzimym rynku działa także pochodzący ze Szczecina Socatots, którego zajęcia dla dzieci oparte są na zabawie piłką. Poza tym wiele niezrzeszonych szkół tańca tworzy także grupy dla dzieci. (dp)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Dominika Pronarska

dziennikarz
Napisz do autora