02.01.2015

Burger King wygryzie swojego franczyzobiorcę?

Amerykańska centrala powołała do życia spółkę, która ma kierować rozwojem marki nad Wisłą. Do tej pory wyłączność miał AmRest.

„Czy Burgera Kinga można otworzyć we franczyzie?” – to jedno z częstych pytań, jakie zadają poszukiwacze pomysłów na biznes na ogólnopolskich targach franczyzy w Warszawie. Ponieważ każdy kojarzy markę McDonald’s z ikoną franczyzy, analogicznie nasuwa się pytanie o możliwość otwarcia punktu jego głównego konkurenta. Odpowiedź brzmi: w Polsce niestety nie, choć na świecie ponad 90 proc. punktów tej sieci działa właśnie w oparciu o franczyzę.

Wnętrze restauracji Burger King.

Wiele wskazuje na to, że to koniec AmRestu w roli wyłącznego franczyzobiorcy Burger King w Polsce. Niestety, prawdopodobnie marka nadal nie będzie dostępna we franczyzie dla indywidualnych przedsiębiorców.

Nad Wisłą rozwojem marki zarządza spółka AmRest, która oprócz Burger Kinga w Europie Środkowej otwiera również restauracje spod znaku KFC, Starbucks i Pizza Hut. AmRest był do tej pory wyłącznym franczyzobiorcą i jako taki nie dzielił się licencją z prywatnymi inwestorami. Do tej pory, bo teraz to się zmieni. Centrala Burger King Worldwide ogłosiła właśnie utworzenie Burger King SEE, spółki – córki, której zadaniem będzie intensywnie rozbudowywać sieć BG w Polsce, Grecji, Włoszech i Rumunii. Taki ruch z pewnością podważy rolę AmRestu w regionie. Na razie jego przedstawiciele robią jednak dobrą minę do złej gry.   

- AmRest ma wieloletnie umowy franczyzowe na prowadzone przez siebie restauracje Burger King w Polsce. Będziemy kontynuować rozwój sieci restauracji Burger King zgodnie z planem, czego przykładem jest otwarcie czterech nowych restauracji tej marki w grudniu 2014 roku - powiedziała serwisowi portalspozywczy.pl, Iwona Sarachman, PR Director CE, AmRest.

Podkreśla też, że przez siedem lat rozwijania sieci Burger King w Polsce AmRest zbudował silne podstawy biznesowe i chce dalej korzystać z potencjału rynku. Na potwierdzenie wylicza też ostatnie otwarcia: 5 grudnia „król burgerów” pojawił się we Wrocławiu, a w końcówce grudnia zawita jeszcze do trzech miast. Łącznie sieć liczy 34 restauracje w Polsce. W Europie jest ich ponad 2 tys., na świecie – ponad 12 tys.  

Wydaje się, że nowa spółka mimo wszystko w przyszłości zachwieje pozycją AmRestu jako franczyzobiorcy Burger Kinga. Jeśli nawet dotychczasowe umowy współpracy będą honorowane i AmRest zachowa prawo do prowadzenia swoich restauracji, to może mieć potencjalne kłopoty z pozyskiwaniem kolejnych, atrakcyjnych lokalizacji. W którymś momencie dojdzie przecież do sytuacji, w której o przestrzeń do wzrostu będzie musiał rywalizować z własnym franczyzodawcą. A to sytuacja nie do pozazdroszczenia.

Niemiecki przypadek

O tym, że to centrala Burger King decyduje o każdej restauracji na świecie działającej pod jej logo pokazuje przykład Niemiec. Amerykanie zdecydowali o odebraniu licencji tamtejszemu franczyzobiorcy, w efekcie czego zamknięto 89 lokali spośród 700 działających u naszych sąsiadów. To efekt doniesień reportera Guentera Wallraffa, niemieckiego dziennikarza śledczego, o fatalnych warunkach higienicznych panujących w części tamtejszych fast foodów. W efekcie zamknięcia lokali pracę straciło ok. 3 tys. osób, czyli wszyscy zatrudnieni. (gum)