03.01.2015

Nadrabiają e-zaległości

Wiele sieci spożywczych od lat prowadzi sklepy internetowe. Intermarche i Eurocash dołączają do walki o klienta online.

Swoje sklepy internetowe mają już Piotr i Paweł, Alma, Tesco i Auchan. Co prawda e-handel artykułami spożywczymi generuje w naszymi kraju ok. jednego procenta obrotów, ale tempo wzrostu tego kanału sprzedaży wynosi 30 proc. rocznie. Dlatego sieci spożywcze, które przegapiły moment wejścia na rynek, próbują dogonić swoją konkurencję. Mogą to zrobić na dwa sposoby – albo przejmując udziały w już działających sklepach internetowych, albo tworząc nowe platformy.

Wnętrze sklepu abc Fot. Eurocash

Eurocash zarządza sieciami blisko 9 tys. sklepów spożywczych. Intermarche liczy natomiast 205 supermarketów.

Pod koniec 2014 roku Frisco.pl, jeden z największych e-supermarketów w Polsce, pozyskał nowego inwestora strategicznego – spółkę Eurocash. Po częściowym wykupie dotychczasowych akcjonariuszy Frisco.pl oraz dokapitalizowaniu spółki, właściciel sieci sklepów abc, Delikatesy Centrum i Groszek obejmie około 44 proc. akcji we Frisco.pl. MCI pozostaje akcjonariuszem większościowym w spółce.
- Środki pozyskane w ramach tej rundy finansowania pozwolą nam nie tylko kontynuować realizację strategii rozwoju Frisco jako wiodącego warszawskiego e-supermarketu, ale również otwierają nam możliwość zwiększenia skali biznesu, m.in. poprzez efektywne wejście z pełną ofertą do kolejnych dużych miast w Polsce w krótszym terminie niż zakładaliśmy do tej pory – mówi Nicolas Jedraszak, prezes zarządu Frisco.pl.

W ostatnich latach Frisco.pl notuje dwucyfrowy wzrost sprzedaży. Roczne obroty spółki przekraczają 30 mln zł.
- Frisco.pl dysponuje nowoczesną i efektywną platformą logistyczną. Spółka prowadzi sprzedaż wyłącznie w kanale online, w związku z czym – w odróżnieniu od innych graczy na tym rynku – nie ma tu elementu subsydiowania sprzedaży internetowej przez fizyczny sklep. Frisco.pl będzie dla nas platformą do zdobywania doświadczeń w segmencie e-commerce. Zawarta umowa umożliwia nam w przyszłości zostanie większościowym akcjonariuszem spółki. Liczymy, że wykorzystamy zdobyte know-how do wypracowania rozwiązań, które pozwolą wzmocnić pozycję konkurencyjną naszych klientów, czyli niezależnych sklepów spożywczych – powiedział Pedro Martinho, członek zarządu Eurocash.

Inną strategię przyjęło Intermarche. Niedługo sieć zacznie testować  własny sklep internetowy, który będzie działał w konwencji drive. Polega ona tym, że klient zamawia produkty przez internet i odbiera je osobiście w placówce. Takie rozwiązanie sprawdziło się już we Francji, skąd pochodzi firma.
- We Francji posiadamy 1,6 tys. punktów odbioru drive. Koncept testujemy obecnie także w Portugalii, a wkrótce zaczniemy w Belgii. Czy drive w Polsce będzie rentowny, okaże się najwcześniej za kilkanaście miesięcy. Według prognoz punkty drive mają zwiększać sprzedaż placówek, przy których działają o około 3 proc. Docelowo powstaną we wszystkich stacjonarnych sklepach Intermarche w Polsce. Każdy franczyzobiorca będzie musiał sam sfinansować infrastrukturę punktu drive, ale centrala pomoże w tym przedsięwzięciu – obiecuje Krzysztof Waligórski, szef dyrekcji handlowej Intermarche. (dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0