07.01.2015

Wegańska franczyza

Dietę wegańską lub bezglutenową stosuje 1 proc. społeczeństwa. W odpowiedzi na ich potrzeby powstał koncept gastronomiczny YEStem.

Na sukces w gastronomii składają się atmosfera lokalu oraz jego menu, najlepiej niepowtarzalne. Bobby Burger chwali się swoim grillowanym burgerem, Lody Bonano – świderkami z automatu, Groole pieczonymi ziemniakami. Mimo że na rynku działa ok. 10 sieci pizzerii, klienci czują różnicę w serwowanych przez nie pizz. Tym samym tropem chciałyby pójść założycielki YEStem, firmy cateringowej specjalizującej się w potrawach wegańskich i bezglutenowych, która w styczniu planuje uruchomić dwie restauracje.
- Chcemy dostarczać klientom zdrowe, smaczne, pełnowartościowe pożywienie pochodzenia roślinnego – wyjaśnia Agata Swornowska, współwłaścicielka. - Współpraca z dietetykami oraz własne doświadczenie, przekonało nas o tym, że to najzdrowszy sposób odżywiania. YEStem to catering, platforma edukacyjna, a wkrótce także restauracje. Pod koniec stycznia planujemy otwarcie lokalu na warszawskim Żoliborzu i w samym centrum stolicy. Startujemy także z telewizyjnym kanałem YEStem w internecie, w którym pojawią się przepisy wegańskie, porady i wypowiedzi celebrytów oraz ekspertów na temat zdrowego żywienia.

Wegańskie burgery YEStem Fot. YEStem

YEStem stawia na miasta, powyżej 100 tys. mieszkańców. Restauracje mogą znajdować się zarówno przy ulicy, ale także w centrach handlowych, w ramach food courtu lub w samodzielnym lokalu.

Agata Swornowska i Natalia Dimitrow działalność w gastronomii rozpoczęły od cateringu. Paczki z gotowymi posiłkami dostarczają klientom indywidualnym, do biur oraz kawiarni. Równocześnie realizujemy plan otwierania resturacji, w których klient codziennie może zjeść ciepłe dania, przygotowane na podstawie receptury YEStem.
- Pierwsze testy kulinarne przeprowadziliśmy już w maju 2014 roku. Określiliśmy wtedy logistykę, wielkość paczek oraz dokładne menu. Nasi kierowcy wyjechali do klientów w listopadzie 2014 roku. Od tamtej pory notujemy wzrost sprzedaży. Prowadzimy obecnie rozmowy z potencjalnymi franczyzobiorcami z Warszawy, a także z Wrocławia i Krakowa, którym proponujemy prowadzenie restauracji w jednym z dwóch modeli – dodaje Natalia Dimitrow.

Model restauracyjny obejmuje lokale z obsługą kelnerską, w którym w karcie znajduje się 25 dań przygotowanych przez szefa kuchni we współpracy z dietetykiem YEStem oraz jedno danie dnia, które nie powtarza się przez trzy kolejne miesiące. Z kolei model barowy zakłada serwowanie 20 dań wybieranych przez klienta przy ladzie. Dzięki temu widzi on sposób przygotowanych posiłków, spożywanych na miejscu lub podawanych na wynos. YEStem stawia na miasta, powyżej 100 tys. mieszkańców. Restauracje mogą znajdować się zarówno przy ulicy, ale także w centrach handlowych, w ramach food courtu lub w samodzielnym lokalu.

Partner powinien zainwestować w lokal ok. 100 tys. zł zgodnie z projektem franczyzodawcy. YEStem nie pobiera opłaty franczyzowej za możliwość prowadzenia biznesu pod logo firmy. Opłata miesięczna natomiast została ustalona na poziomie 4 proc. od uzyskiwanych obrotów. Franczyzodawca pomaga wybrać lokal oraz wyposażyć go, na szkoleniach przekazuje wiedzę na temat przygotowania potraw. W końcu centrala opracowuje także biznes plan uwzględniający wybraną lokalizację oraz zapewnia doradztwo prawno-podatkowe.

Moda na zdrową żywność dostrzegalna jest także we franczyzie. Oprócz YEStem w tym segmencie działają także Fit & Green, bistro serwujące dania wegetariańskie i wegańskie oraz Na Zdrowie, gdzie menu dla klienta przygotowywane jest indywidualnie na podstawie wskazówek dietetyka. (dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

1