16.01.2015

Poświęcić się biznesowi

Właściciel sklepu zoologicznego nie może równolegle być dostawcą produktów Husse. Trzeba wybrać.

Husse, producent i dystrybutor suchych i mokrych karm, smakołyków, kosmetyków oraz drobnych akcesoriów dla psów i kotów, posiada już w Polsce 45 franczyzobiorców. Sprzedaż opiera się na bezpośrednim dotarciu do klienta. Przykładem takich działań jest obecność franczyzobiorców w centrach handlowych. Na specjalnych wyspach Husse, w ramach akcji hasłem „Miesiąc zdrowego żywienia”, udzielało porad potencjalnym klientom na temat opieki i zdrowego żywienia psów oraz kotów.

Dostawca Husse. Fot. Husse

Aby zostać franczyzobiorcą Husse należy zainwestować od 20 do 100 tys. zł. Ostateczna kwota zależy od terenu działania partnera i obejmuje m.in. opłatę licencyjną oraz pierwsze zatowarowanie.

- W ciągu ostatnich 5 lat rynek karm premium dla psów w Polsce wzrósł o ponad 60 proc. Ze względu na wzrost zamożności i świadomości przewidywany jest również wzrost udziału produktów z tego segmentu i dostosowanie rynku do trendów światowych – prognozuje Piotr Cieślik, dyrektor zarządzający Husse Polska. - Udział segmentu premium w Polsce to tylko 14 proc. całości sprzedaży, na świecie - aż 42 proc. Konkurencja między producentami karmy typu premium jest bardzo duża. Poza liderami rynku - markami globalnych korporacji, takich jak Royal Canin czy Purina Pro Plan, funkcjonuje ok. 100 marek.

Franczyzobiorca Husse podpisując umowę otrzymuje wyłączne prawo do prowadzenia marketingu i sprzedaży produktów marki na określonym terenie. Zazwyczaj jest to obszar zamieszkany przez ok. 200 tys. osób. Może to być zarówno fragment dużego miasta, jak i obszar zawierający kilka mniejszych miasteczek. Atrakcyjność terenu, zdaniem franczyzodawcy, ma drugorzędne znaczenie. Przykładowo w grupie najlepszych bądź najszybciej rozwijających się franczyzobiorców są przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż  na terenie Wałbrzycha, Bielsko-Białej, Bydgoszczy, a także na terenach aglomeracji śląskiej.

Wśród najczęściej wymienianych przez przyszłych partnerów obaw pojawia się braku doświadczenia w branży zoologicznej oraz w bezpośrednich kontaktach z klientami.
- Naszą odpowiedzią jest doskonalony w Polsce od ponad sześciu lat program szkoleniowy dla nowych franczyzobiorców. W ramach opłaty licencyjnej przekazujemy komplet materiałów marketingowych potrzebnych do rozpoczęcia działalności oraz wzorcowy zestaw produktów. Zapewniamy również trzydniowe szkolenie wstępne w zakresie prawidłowego żywienia zwierząt, oferty produktów marki Husse oraz zasad prowadzenia biznesu. Szkolenie odbywa się w naszej siedzibie. Następnie organizujemy coachingi sprzedażowe prowadzone w terenie przez innych franczyzobiorców oraz przedstawicieli firmy. Wielu nowych partneró odbywa również tzw. wizyty studyjne u najlepszych franczyzobiorców, aby zapoznać się z najlepszymi praktykami działania – mówi Piotr Cieślik.

Husse nie przewiduje możliwości łączenia jego działalności z działalnością konkurencyjną, dlatego nie współpracuje np. z osobami, które równocześnie chcą prowadzić stacjonarny sklep zoologiczny. Chodzi o pełne zaangażowanie franczyzobiorcy w biznes.

Franczyzodawca jest także aktywny w obszarze działań sponsoringowych. W związku z tym firma kontynuuje współpracę z Fundacją DogIQ, która szkoli i nieodpłatnie przekazuje psy-przewodników osobom niepełnosprawnym. Husse jest także głównym sponsorem Sekcji Psich Zaprzęgów Trango. Z kolei do marca trwa akcja „Nakarm Koty z Cote”, w  ramach której wspólnie z marką win Cote Husse przekazuje karmę dla kotów do wybranych przez internautów schronisk w całej Polsce. (dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0