19.01.2015

Czas na Herbatę i na biznes

Franczyzodawca herbaciarni coraz częściej nawiązuje współpracę z właścicielami sklepów, którzy chcą uzupełnić jego ofertę.

Herbatę pije praktycznie każdy z nas, ale nie każdy kupuje ją w specjalistycznych sklepach. W punktach dedykowanych temu trunkowi możemy jednak kupić bardziej wyszukane smaki oraz akcesoria do zaparzania. Można także dowiedzieć się więcej o gatunku herbaty, na który się zdecydowaliśmy.
- Główny nacisk w szkoleniach personelu i partnerów kładziemy na edukację. Uczymy jak pić, zaparzać i przechowywać herbatę. Tłumaczymy także jak rośnie i jest produkowana oraz jaka jest jej historia – mówi Marta Głowska, dyrektor ds. rozwoju sieci Czas na Herbatę.

Sklep Czas na herbatę Fot. Czas na herbatę

Czas na Herbatę chce otwierać każdego roku 3-4 lokale. Franczyzodawca prowadzi także sklep internetowy oraz fanpage marki na Facebooku, gdzie informuje o promocjach i nowościach.

Logo firmy Czas na Herbatę pojawia się w ponad stu punktach sprzedaży w całej Polsce. Najwięcej, bo 70 sklepów współpracuje w formacie partnerskim, zaś 14 w ramach franczyzy. - Model partnerski funkcjonuje z powodzeniem w mniejszych miastach i poza centrami handlowymi. Umożliwia on wprowadzenie do dotychczasowej oferty naszych herbat. W przypadku franczyzy średnia powierzchnia sklepów wynosi 25 m2 w centrach handlowych miast powyżej 100 tys. mieszkańców – wyjaśnia Marta Głowska.

W pierwszym przypadku należy zainwestować minimum 1 tys. zł, a w przypadku pełnej franczyzy – minimum 50 tys. zł. Kwota ta obejmuje projekt lokalu oraz jego umeblowanie. Franczyzodawca Czasu na Herbatę jest otwarty także na współpracę z już działającymi sklepami.
- Wartością dodaną z pewnością będzie wtedy baza stałych klientów wypracowana na danym rynku. W połączeniu z naszym modelem biznesowym i szkoleniowym będzie najlepszym startem po zwiększone zyski. Franczyzobiorca jest zobowiązany do regularnych zakupów herbaty, kawy i ziół w atrakcyjnych cenach na zasadzie wyłączności – dodaje dyrektor ds. rozwoju sieci.

A jakie pytanie najczęściej zadają inwestorzy? - Najtrudniejsze są jak zwykle początki - poznawanie tematu sprzedaży herbaty i rynku. Wcześniej należy oczywiście wybrać dobrą lokalizację, w czym pomagamy, np. negocjując warunki najmu lokalu w centrum handlowym. Najczęściej pojawia się pytanie o liczbę potencjalnych klientów. Na bazie naszego 18 letniego doświadczenia jesteśmy w stanie określić parametry i możliwości zarobku. Robimy symulację przychodów – zapewnia Marta Głowska. (dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0