23.01.2015

Powstanie 200 sklepów Alma Smart

Poznaliśmy szczegóły współpracy z nową siecią convenience. Będzie lepiej niż w Żabce i Małpce?

O tym, że na rynku małych sklepów osiedlowych pojawia się nowy gracz, pisaliśmy jeszcze pod koniec grudnia 2014. Dziś znamy już większość informacji dotyczących tego, jak rozpocząć własny biznes spod znaku Alma Smart.  Na początek wiadomość dla wszystkich, którzy dopiero myślą o otwarciu własnego sklepu: Alma jest otwarta na wszystkich kandydatów, również tych bez doświadczenia w branży. W grę wchodzą otwarcia zarówno przez samodzielnych przedsiębiorców, jak i przez małżeństwa, a nawet całe rodziny.
– Zależy nam na odpowiedzialnym zaangażowaniu w biznes. Opcja biznesów rodzinnych jest jak najbardziej spójna z planowaną strategią rozwoju – mówi Aleksandra Budzińska, PR menedżer spółki Alma Market.

Sklep Alma. Fot. Alma

Alma Market startuje z franczyzą małych sklepów pod szyldem Alma Smart. Jej flagowy koncept, Delikatesy Alma, nie są dostępne na licencji. Ale jak poinformował redakcję właściciel sieci, w przyszłości nie jest to wykluczone...

Alma Smart ma być konceptem franczyzowym. To zupełnie inny model współpracy, niż preferuje Żabka, budująca sieć agentów. W ramach agencji przedsiębiorca nie jest właścicielem towaru na półkach, jego zarobek pochodzi z prowizji zależnej od wielkości sprzedaży. W Almie to franczyzobiorca będzie ponosił koszt zatowarowania i inwestycji w remont i wyposażenie sklepu. Jaki? To franczyzodawca ujawni tylko zainteresowanym.
– Kwoty inwestycji ustalane są indywidualnie. Przewidziana jest opłata wstępna, jak również  bieżąca opłata miesięczna, której poziom będzie zależny od wysokości sprzedaży oraz progów obrotowych wypracowanych przez sklep. Ma to działać jako swoisty system motywacyjny – tłumaczy Budzińska.

Franczyzodawca podzieli się swoim know-how i wsparciem marketingowym. Udostępni też partnerom 60 tys. pozycji asortymentowych, z których 3 tys. będą stanowić produkty dostępne do tej pory wyłącznie w Delikatesach Alma. Sklepy mają być otwierane na powierzchni ok. 200-400 m2 w  centrach dużych miast i osiedlach mieszkaniowych.  Na półkach stać będzie ok. 8 tys. towarów. Mają one pochodzić od dostawców wskazanych przez centralę oraz kilku lokalnych hurotwników, zasugerowanych przez franczyzobiorcę.


W tej chwili Alma prowadzi już rozmowy z pierwszymi kandydatami na franczyzobiorców. Potencjał rynku dla swojego konceptu szacuje na 200 sklepów, a w tym roku chce zacząć od maksymalnie 20 otwarć. Zgodnie z zasadą: jakość, nie ilość.
– W przypadku sklepów funkcjonujących, gdzie zostanie przeprowadzony kosmetyczny remodeling, zwrot z inwestycji może być nawet kilkumiesięczny. Oferujemy również możliwość skorzystania ze wsparcia finansowego, nawet dla przedsiębiorców bez historii działalności – mówi Budzińska.

Czy Alma na trwałe zagości w polskim krajobrazie handlowym? Wchodzi wprawdzie na konkurencyjny rynek, ale ma ważny atut – znaną markę. Teraz trzeba będzie jeszcze zbudować sieć...

(gum)