05.02.2015

Touroperatorom nie zawsze po drodze z franczyzą

Wakacje.pl otworzyło w tym roku trzy biura podróży. W tym biznesie nie wystarczy atrakcyjna lokalizacja.

Sezon 2013 i 2014 okazały się niezwykle pomyślne dla biur podróży. A wszystko to po czterech latach strat. Danych za 2014 rok jeszcze nie znamy, ale eksperci szacują, że zyski będą jeszcze wyższe niż 80 mln zł, które branża zarobiła rok wcześniej. Te dane skłaniają inwestorów do rozważenia otwarcia własnego biura podróży. Tym bardziej, że na biznes trzeba przeznaczyć niewiele ponad 20 tys. zł. Tak jest m.in. w przypadku biura pod szyldem Wakacje.pl. Wspomniana kwota obejmuje wizualizację zewnętrzną i wewnętrzną (kasetony, podświetlany semafor, oklejenie witryn, system do prezentacji ofert w witrynach, fototapeta), umeblowanie oraz pakiet startowy (projekt aranżacji wnętrza, materiały reklamowe, gadżety, odzież firmowa).
- W 2014 roku otworzyliśmy salony sprzedaży m.in. w Warszawie, Poznaniu, Elblągu, Włocławku, Nowym Sączu, Sochaczewie i Wołominie. Natomiast na początku tego roku ruszyły trzy salony: w Gdyni, Krakowie i Chojnicach, a wkrótce nastąpi otwarcie biura we Wrocławiu – wylicza Wioletta Zarzycka, dyrektor sieci sprzedaży Wakacje.pl.

Biuro Wakacje.pl Fot. Wakacje.pl

Nie znając zasad panujących w branży, polityki budowania sieci sprzedaży przez touroperatorów, trudno jest osobie nie posiadającej doświadczenia w turystyce zdecydować o wyborze miejsca pod biuro podróży.

Najatrakcyjniejszymi lokalizacjami pod biuro podróży są miejsca zapewniające duży przepływ klientów. Najlepiej sprawdzają się galerie i pasaże handlowe.
- Miejsce oceniamy pod kątem  potencjału - szacuje się, jaki obrót można osiągnąć w danej lokalizacji. Ten z kolei weryfikuje uwzględniając koszty inwestycji oraz koszty stałymi, które trzeba będzie ponosić co miesiąc. To, czy w danym centrum handlowym opłaca się prowadzić biuro podróży, zależy od kilku czynników, m.in. od obecności w centrum innych biur podróży, w tym salonów firmowych touroperatorów – wyjaśnia Wioletta Zarzycka.

Salony firmowe w okolicy to zła wiadomość dla przedsiębiorców. Ich obecność może sprawić, że kolejne biuro podróży nie uzyska akceptacji na sprzedaż oferty touroperatora w danej lokalizacji. Nie oznacza to całkowitego skreślenia lokalizacji, ale będzie miało negatywny wpływ na osiągane obroty.
- Odległość narzucają często touroperatorzy, którzy budując swoją sieć sprzedaży stosują ochronę terytorialną dla salonów firmowych i agentów prestiżowych. Kolejnym istotnym czynnikiem jest liczba klientów odwiedzających dane centrum handlowe. I oczywiście koszty prowadzenia biura, w tym głównie wynajęcia lokalu oraz koszty pracy, które w centrum handlowym są wyższe, gdyż jest ono czynne kilkanaście godzin dziennie oraz w weekendy – dodaje przedstawicielka Wakacje.pl.

Wybór lokalizacji pod biuro podróży to wspólna praca potencjalnego franczyzobiorcy oraz doświadczonego franczyzodawcy. Nie znając zasad panujących w branży, polityki budowania sieci sprzedaży przez touroperatorów, trudno jest osobie nie posiadającej doświadczenia w turystyce zdecydować o wyborze miejsca pod biuro podróży. Liderem wśród touroperatorów jest Itaka. Na drugim miejscu pod względem obrotów znajduje się Rainbow Tours (żródło: Wiadomości Turystyczne). (dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0