17.02.2015

Dodatkowy zarobek

Doskonale rozumiem osoby, które szukają pomysłu na dodatkowy zarobek. Sam go szukałem przez dobre 10 lat. Aż w końcu znalazłem.

Teraz wiem, że sposobów jest wiele, że nie wszystko jest dobre dla każdego, i jak ustalić, co jest dla kogo najszybszą ścieżką do zbudowania dochodowego biznesu. Jednak kiedy jeszcze pracowałem na etacie, nie miałem tej wiedzy. Postanowiłem więc wykorzystać swój wówczas największy atut biznesowy – zdolność kredytową. Kupiłem apartament, którego wynajem pozwala mi spłacać zaciągnięty kredyt, a nawet osiągać regularne miesięczne zyski. Dzięki temu, że mieszkanie jest luksusowe i położone w dobrej lokalizacji, nie miałem jeszcze przestoju w wynajmie. Dzisiaj kupić w ten sposób mieszkanie jest nieco trudniej, mimo że ceny spadły, bo kredyty nie są już tak dostępne. Są jednak inne bezpieczne inwestycje, które możesz wykorzystać do zbudowania pasywnego dochodu, który da stabilizację, większą pewność siebie i spokój ducha.

Tomasz Wiśniewski, przedsiębiorca, autor bloga Rzucamprace.pl Fot. Tomasz Wiśniewski

Tomasz Wiśniewski, przedsiębiorca, autor bloga Rzucamprace.pl

Jeśli pracujesz na etacie, masz regularne przychody i potrafisz z nich trochę odłożyć, a nie masz pomysłu, jak zacząć nowy biznes – zacznij inwestować. Jeśli nie otworzysz firmy, będziesz mieć dodatkowy dochód, a jeśli otworzysz – stabilizację lub zastrzyk gotówki, kiedy będziesz potrzebować. Ja kupiłem m.in.: mieszkanie, akcje pracownicze pewnej spółki, ziemię. Niektórzy szukają idealnej inwestycji przez pół życia. Ja uważam, że okazja trafia się częściej i trzeba inwestować mniejsze kwoty, a przy tym nie bać się zaciągania kredytów inwestycyjnych. Znam inwestorów, którzy specjalizują się w jednym rodzaju aktywów i wiedzą o nim dosłownie wszystko – to dobra strategia, choć jak dla mnie strasznie nudna i stosowana raczej wtedy, gdy traktujemy naszą inwestycję jako główne zajęcie. To też jest jakiś pomysł, bo w pewnym momencie po prostu rzucisz pracę i zajmiesz się rozwijaniem swojej strategii inwestycyjnej na „full time”.

Jeśli pracujesz na etacie lub masz swój biznes, to potrzebujesz inwestycji pasywnej – takiej, która nie będzie ci zajmowała czasu. Sam obecnie preferuję i inwestuję w elektrownie wiatrowe. Mimo że elektrownia wiatrowa kosztuje 12 mln zł, udziały w niej można już kupić nawet za kilka tysięcy złotych. Niski próg wejścia sprawia, że jest to inwestycja dostępna prawie dla każdego. Zysk dużo większy od wynajmu mieszkania, a zupełnie nie wymaga obsługi. Pracując na etacie, możesz zbudować sobie dochód pasywny, który da ci stabilizację i poczucie bezpieczeństwa. Niezależnie, czy na tym etacie pozostaniesz, czy zechcesz rzucić pracę i przejść na swoje.
Tomasz Wiśniewski, przedsiębiorca, autor bloga Rzucamprace.pl

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

13