Sklepy Chaty Polskiej zajmują powierzchnię minimum 50 m2. Franczyzodawca organizuje centralnie działania marketingowe, w tym wydaje gazetki promocyjne, plakaty, ulotki oraz przygotowuje regularnie akcje konsumenckie - konkursy i loterie.
Wtorek
03.03.2015
Chata Polska zapewnia swoim partnerom od lokalnych dostawców asortyment, który sprawdza się w dużych miastach i na wsi.
 

Pod logo poznańskiej firmy, która powstała 20 lat temu, funkcjonuje ponad 200 sklepów w sześciu województwach zachodniej Polski. Ostatnim nabytkiem Chaty Polskiej są trzy punkty. Pierwszy z nich znajduje się w Głogowie (woj. dolnośląskie), drugi w liczącej ponad tysiąc mieszkańców wsi Gowarzewo. Natomiast ostatni, działający w miejscowości Kikół, zmienił szyld z popularnych w PRLu Gminnych Spółdzielni (GS) i po dostosowaniu do standardów sieci stał się franczyzowym sklepem Chaty Polskiej. Każdy z punktów działa na powierzchni ponad 100 m2.

- Do Chaty Polskiej przyłączają się zarówno sklepy działające wcześniej w innych sieciach, jak i niezrzeszone oraz nowo otwierane. Gwarantujemy pomoc w planowaniu sali sprzedaży oraz w zakresie merchandisingu. Oferujemy szerokie wsparcie marketingowe, umożliwiamy także zatowarowanie sklepów w hurtowniach oraz zapewniamy obsługę własnego centrum dystrybucyjnego. Franczyzobiorca otrzymuje atrakcyjne ceny asortymentu wynikające z umów z blisko 200 producentami - zapewnia Helena Rumińska, dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju.

Franczyzodawca oferuje cztery formaty współpracy: VIP, Premium, Standard i Partner. Różnią się one zakres wsparcia wobec sklepów: częstotliwością wizyt opiekuna, specjalisty ds. zatowarowania, liczbą bezpłatnych szkoleń, wysokością wypłacanego retro oraz wysokością opłat franczyzowych. To właściciel sklepu decyduje w jakim zakresie centrala będzie mu pomagała w prowadzeniu biznesu.
– Jesteśmy siecią mocno osadzoną lokalnie w zachodniej Polsce, dlatego w naszych sklepach stawiamy na produkty polskie oraz regionalne, oznaczone godłem gospodyni. Są one autentyczne i naturalne, zgodne z naszą misją „Blisko. Lokalnie. Naturalnie”. Posiadamy także markę własną – Spiżarnię Chaty Polskiej, obejmującą produkty od lokalnych wytwórców - mówi Helena Rumińska.

Chata Polska współpracuje z firmą dystrybucyjną Mar-Ol, w której ofercie znajduje się asortyment takich producentów jak Delecta, Kompania Piwowarska, Nestle Polska, Spółdzielnia Mleczarska Mlekpol. Wymienione marki dostępne są we wszystkich franczyzowych sklepach Chaty Polskiej.


NAJCZEŚCIEJ CZYTANE

Jaki biznes się opłaci w 2018? /01.12.2017

Sprawdziliśmy, w jaki biznes warto zainwestować w nadchodzącym roku. Tłumaczymy, jak otworzyć i z sukcesem prowadzić spaghetterię, sklep z bielizną, pączkarnię, agencję Mikołajów, park trampolin oraz firmę sprzedającą kosze prezentowe. Opisujemy też sprawdzone franczyzy z branży usługowej. Radzimy, jak przeprowadzić remanent w firmie.

Franczyza - czym to się je? /27.10.2008

Franczyza to sposób na własny biznes pod znanym logo. Korzystają z niej największe światowe marki, warto więc wiedzieć czym jest biznes na licencji franczyzowej.

Kto może mieć McDonalda? /29.08.2015

Własny McDonald to nieosiągalny cel dla niejednego biznesowego marzyciela. Kto więc może mieć swojego McDonalda? Aneta Czaplicka ma pięć restauracji pod tym szyldem.

Jak odnieść sukces we franczyzie? /01.06.2018

Planujesz inwestycję w biznes franczyzowy? Podpowiadamy czym się kierować, żeby wybrać właściwą franczyzę dla siebie i odnieść sukces w biznesie. Analizujemy czy bardziej opłaca się otworzyć firmę transportową, piwny ogródek, drukarnię internetową czy firmę produkującą pościel. Ponadto prezentujemy 15 sprawdzonych pomysłów na sklep odzieżowy znanej marki. Zdradzamy 10 najczęstszych błędów franczyzobiorców. Radzimy, jakie triki marketingowe opłaca się zastosować, żeby sprzedać więcej. Zbigniew Inglot opowiada nam jak z małej firmy rodzinnej zbudować koncern znany niemal na całym świecie.

Wypożyczalnia samochodów: zysk na czterech kółkach /08.06.2015

Uruchomienie wypożyczalni samochodów jest kosztowne. Jednak wydatek szybko się zwraca, bo za kierownicą pożyczonego auta najczęściej siadają turyści, którzy podczas urlopu nie oszczędzają.