17.03.2015

Franczyza pomaga wyjść za granicę

Kazar, polska marka odzieżowa, otwiera dzięki franczyzobiorcom salony na Bliskim Wschodzie i w Europie Wschodniej.

Buty spod znaku Kazar można w Polsce kupić w 52 sklepach. Wszystkie należą do centrali, która na rynku krajowym postanowiła nie dzielić się z franczyzobiorcami swoim biznesowym know-how. Chętnie robi to natomiast za granicą – i to całkiem odważnie, bo na początku roku Kazar zadebiutował na licencji na Bliskim Wschodzie. W styczniu pierwszy salon pod szyldem należącym do spółki z Przemyśla pojawił się w największej galerii handlowej w Abu Dhabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Już wcześniej, bo w 2013 roku, Kazar wszedł na pośrednictwem franczyzobiorcy na rynek rumuński.
- Następne otwarcia są już zaplanowane. W kwietniu 2015 r. otwieramy kolejny salon w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w CH Dubaj Festiwal City w Dubaju oraz pierwszy salon na Węgrzech w CH Allee Shoping Center w Budapeszcie. Maj najprawdopodobniej przyniesie kolejne otwarcie, tym razem w Wilnie – mówi Sebastian Lenard, menedżer ds. nowych rynków i ekspansji.

Ekspozycja w sklepie Kazar Fot. Kazar

Wejście na arabski rynek wymagało licznych przygotowań. Kazar musiała wyrzucić z asortymentu buty ze skór wieprzowych.

Kazar pozycjonuje się w segmencie premium, toteż z otwarciami celuje w prestiżowe centra handlowe, gdzie zabiega o parterowe lokalizacje w sąsiedztwie marek z wyższego segmentu.
- Tym samym zwiększamy szansę na to, że nasz docelowy klient łatwo i intuicyjnie odnajdzie nas w bogatej ofercie marek w każdym centrum handlowym – mówi Sebastian Lenard.

Całkowity koszt otwarcia nowego salonu Kazar w przeliczeniu na metr kwadratowy to inwestycja rzędu 1,3 tys. euro. Do ekspansji zagranicznej franczyzodawca szuka doświadczonych partnerów biznesowych, którzy we takim modelu współracy mogą już pochwalić się pewnymi osiągnięciami.  
- Szczególnie zależy nam na franczyzobiorcach, którzy już prowadzili biznes w branży Fashion Retail lub w branży obuwniczej, ponieważ mieli możliwość poznania specyfiki rynku mody. Branża modowa, odzieżowa jest bardzo specyficzna i rządzi się własnymi prawami. Nie możemy uczyć partnerów prowadzenia biznesu od podstaw – tłumaczy Lenard. - W przypadku franczyzobiorców zagranicznych jest to wręcz niemożliwe, ponieważ to właśnie oni na bazie własnego know-how, rozwijają potencjał marki na swoim lokalnym rynku. We współpracy franczyzowej łączymy nasze doświadczenia, dlatego doświadczenie jest konieczne, aby współpraca była satysfakcjonująca i wpisywała się w oczekiwania obu stron.

Na rynku krajowym punktów pod szyldem Kazar będzie przybywać, ale powoli. W planach są otwarcia 1-2 salonów rocznie. - Rozważamy ewentualne otwarcia, jak również zmiany lokalizacji. Koniecznym warunkiem do rozbudowy sieci są nowe, atrakcyjne inwestycje w dobrych, przemyślanych lokalizacjach. Muszą one pozwolić na otwarcie salonów zgodnie z przyjętymi przez firmę standardami – podsumowuje Lenard.

Właścicielem firmy Kazar jest Artur Kazienko, od imienia i nazwiska którego marka przyjęła nazwę. W 2014 spółka zanotowała 143 mln zł przychodów, z których udało się wygenerować ok. 14 mln zł zysku.