15.04.2015

Polacy błyszczą, jubiler zarabia

Nad Wisłą biżuteria sprzedaje się coraz lepiej. YES chce w tym roku dojść do 120 salonów.

Rynek luksusowych zegarków i biżuterii w Polsce wciąż jest na dorobku. W 2014 roku rodacy wydali na takie artykuły 368 mln zł – 30 razy mniej, niż we Włoszech i 27 razy mniej niż we Francji. W dużej mierze wynika to z faktu, że wciąż zarabiamy mniej niż zachodni Europejczycy. Ale nie ma tego złego – wielkością rynku bliżej nam co prawda do Europy Wschodniej, ale za jeszcze przez lata będziemy cieszyć się dużymi wzrostami. Wartość kupowanych przez Polaków błyskotek ma w 2017 roku wzrosnąć do 466 mln zł, czyli o ponad ¼ w trzy lata.

yes Fot. yes

Nowy salon YES w Galerii Jurajskiej będzie sąsiadował z punktami Massimo Dutti, Ochnik, Pandora oraz Simple.

Branżowi gracze wiedzą, że koniunktura im sprzyja. Jeden z największych przedstawicieli branży, YES, ma obecnie 111 salonów sprzedaży, a do końca roku chce powiększyć sieć do 120. W styczniu wszedł do Fashion House Outlet w Piasecznie, a na początku kwietnia – do Galerii Jurajskiej w Częstochowie. Niedawno przedłużył też na kolejne pięć lat umowę najmu lokalu w Gemini Park Tarnów. Największa część Polaków – 37 proc. – na miejsce zakupów biżuterii wybiera właśnie centra handlowe.
Od roku notujemy sukcesywny wzrost zarówno liczby odwiedzających, jak i obrotów. Ten potencjał zauważa coraz więcej najemców, zwłaszcza oferujących nieco droższy asortyment. Tak też było w przypadku Yes – mówi Katarzyna Korpak, dyrektor Galerii Jurajskiej.

Nowy salon YES należy do franczyzodawcy. Ma 36 m2 powierzchni, a w jego ofercie znajduje się złota i srebrna biżuteria z brylantami i innymi kamieniami szlachetnymi. Więcej na temat lokalu można przeczytać w artykule Złoto najlepiej błyszczy na rogu na portalu lokalnabiznes.pl. Zdecydowana większość salonów sieci należy do franczyzobiorców. Inwestycja w dostosowanie lokalu do standardu zgodnie z wizualizacją YES wynosi ok. 7,5 tys. zł netto na m2. Oprócz tego franczyzobiorca musi uiścić opłatę wstępną na poziomie 15 tys. zł.

Właściciele marki YES przyznają, że coraz większe znaczenie w ich sieci odgrywa sprzedaż biżuterii przez internet. To nowy trend, który uwydatnił się dopiero w ostatnich latach. W 2014 roku zamówienia online w YES wzrosły o 20 proc. Nadal jednak biżuterię w sieci kupuje tylko ok. 11 proc. Polaków.