29.05.2015

Stokrotka przejmuje, abc idzie na rekord

Lubelski koncept supermarketów wchłonie delikatesy Frac, a Eurocash otwiera 7 tys. sklep marki abc.

Dzieję się na rynku handlowym. UOKiK zgodził się na przejęcie konceptu Frac przez Stokrotkę, dzięki czemu należąca do Emperii sieć 260 supermarketów powiększy się o 19 sklepów. W ostatnich miesiącach Stokrotka rosła tylko dzięki otwarciom własnych sklepów. Ma ofertę franczyzową, ale, jak przyznał ostatnio zarząd, poszukiwanie biorców licencji idzie wolniej, niż zakładano.

sklep Stokrotka Fot. Stokrotka

UOKiK zgodził się na przejęcie konceptu Frac przez Stokrotkę, dzięki czemu należąca do Emperii sieć 260 supermarketów powiększy się o 19 sklepów.

Tymczasem Grupa Eurocash świętuje. Należąca do niej marka abc liczy już 7 tys. sklepów.  Tym samym umocniła się na pozycji najliczniejszego spośród tego typu konceptów. Drugie na liście pozostaje Odido, którego franczyzodawcą jest konkurencyjne Makro i ma ponad 2 tys. punktów.

Siedmiotysięczny sklep abc został uroczyście otwarty dziś w Gdańsku przy ul. Wilhelma Stryjewskiego. Jak wynika z Raportu o franczyzie w Polsce PROFIT system, w 2014 r. do sieci franczyzowych przystąpiło ok. 1,8 tys. sklepów spożywczych. 860 z nich, czyli blisko połowa, wybrała koncept abc. 
– Konkurencja w handlu z roku na rok zaostrza się. Mimo to segment małych i średnich sklepów, o powierzchni między 40 a 300 m2, odnotowuje wzrost sprzedaży. Konsumenci potwierdzają, że chcą robić zakupy blisko domu, wymagając jednocześnie wysokiego poziomu obsługi, odpowiedniego zaopatrzenia i przystępnych cen – mówi Luis Amaral, prezes Grupy Eurocash.

Małe „spożywczaki” w ostatnich latach coraz chętniej sięgają po franczyzę. Upatrują w niej szansy na zwiększenie swojej konkurencyjności wobec rosnącej siły dyskontów. Obawy są uzasadnione, bo według GFK Polonia w ubiegłym roku zniknęło z rynku 3 tys. małoformatowych sklepów spożywczych. Ich liczba sięga 77,5 tys., z czego 32 tys. działają we franczyzie.

Franczyzobiorcy na rynku handlowym zyskują dostęp do sprawnego łańcucha dostaw, a przez to również do szerokiego wachlarza produktów po konkurencyjnych cenach. Do tego dochodzi wsparcie marketingowe i organizacyjne.
– Dla przykładu, to jedyna szansa dla lokalnego sklepu, aby był reklamowany w ogólnopolskiej telewizji czy radio, a także miał dostęp do najlepszych szkoleń z zakresu obsługi klienta czy prowadzenia sklepu – mówi Marcin Witczak, menedżer marki abc. – Naszym celem jest dostarczanie właścicielom sklepów takich rozwiązań, które pomogą przyciągnąć klientów, zwiększyć obroty i umożliwić osiąganie odpowiedniej marży. To właśnie dlatego rozwijamy nowe koncepty handlowe. Przykładem mogą być rozwiązania z zakresu convenience, czyli abc Mini Bistro – kącik gastronomiczny z kawą, hot-dogami, czy zupą.

Małe formaty wciąż w modzie

Z opublikowanego niedawno raportu firmy doradczej KPMG wyłania się obraz rynku handlowego, na którym detaliści są w odwrocie. Autorzy zwracają uwagę, że spadająca liczba niezależnych sklepów nie oznacza końca małych formatów handlowych. Wręcz przeciwnie.
– Miejsce niezależnych detalistów zajmują franczyzowe sieci sklepów spożywczych, convenience oraz małe supermarkety, których liczba od 2005 roku wzrosła trzykrotnie – czytamy w publikacji.

Największym zwycięzcą ostatnich lat na rynku handlowym są dyskonty. Ich udział w branży sięga już 28 proc., a swoją pozycję budują głównie w oparciu o strategię niskich cen. Supermarkety natomiast starają się wykorzystać miksturę cenowej przystępności z rozbudowaną ofertą produktów świeżych (np. rozbiór mięsa na miejscu w przypadku Intermarche). Do defensywy zepchnięte zostały hipermarkety, których rynkowe udziały spadają, w miarę jak klienci odchodzą w stronę mniejszych formatów. Niezależnie od segmentu, badani przez KPMG niemal jednym głosem deklarują, że ich priorytetem w następnych dwóch latach będzie rozwój sieci. Zarówno organiczny – poprzez otwarcia własnych sklepów, jak i taki z wykorzystaniem franczyzy oraz przejęć. Tych ostatnich obserwujemy w tej dekadzie zresztą co niemiara – od wielkiej fuzji Eurocashu z dystrybucyjną części Emperii w 2011 roku, po ostatnie przejęcie sieci Frac przez Stokrotkę.
– Za kilka lat nie będzie miejsca na rynku dla wszystkich obecnych graczy, więc absolutnym priorytetem jest obecnie osiągnięcie efektu skali dzięki ekspansji sieci detalicznej. Z drugiej strony, ambitne plany, które sieci realizowały w ostatnich latach, teraz zderzyły się z rzeczywistością. Start nowych sklepów jest  trudniejszy – coraz większym wyzwaniem jest znalezienie atrakcyjnej lokalizacji, która jednocześnie pasuje do formatu sieci, i przekonanie konsumenta do kolejnego marketu, który przybył w okolicy – twierdzi Daniel Prałat, dyrektor generalny Intermarche.