18.06.2015

Dziecięce ubrania w galerii handlowej i przy ulicy

5.10.15 od niedawna ma swój sklep w Mongolii. Jednak nadal dla marki priorytetem jest rozwój w Polsce. Sklep sieci można otworzyć już w 15-tysięcznym mieście.

Obecnie działa prawie 230 sklepów z logo 5.10.15 w Polsce i zagranicą. Pierwszy został otwarty w 1993 roku przy ul. Chmielnej w Warszawie. Z kolei pierwszy sklep franczyzowy został otwarty w Siedlcach w 2007 roku (istnieje do dziś).
 Warunki otwarcia sklepu jak na tak znaną markę są bardzo konkurencyjne. Wysokość inwestycji w cały koncept, który proponujemy, to kwota 29 990 zł dla standardowego sklepu o powierzchni do 75 m2 – zachęca Paweł Okpisz, menedżer ds. rozwoju franczyzy marki 5.10.15.

Wnętrze salonu 5.10.15 Fot. Komex

Wysokość inwestycji przy otwieraniu standardowego sklepu o powierzchni 75m.2 wynosi prawie 30 tys. zł. Opłata licencyjna – 15 tys. zł.

W tej kwocie zawiera się pełne wyposażenie sklepu tj.: niezbędne meble, kompletne wyposażenie komputerowe, oznakowanie sklepu, manekiny, wieszaki, materiały reklamowe. Opłata franczyzowa to kolejne 15 tys. zł netto (można ją rozłożyć na miesięczne raty po 500 zł). Dotyczy tylko nowych partnerów, nie trzeba jej płacić w przypadku, gdy ten sam franczyzobiorca otwiera drugi lub trzeci sklep sieci.

Koszty adaptacji lokalu, które leżą po stronie franczyzobiorcy, zależą od stanu pomieszczeń.

– Staramy się ograniczać ingerencję w lokal do niezbędnego minimum – zapewnia Paweł Okpisz.

Sklep powinien mieścić się w centrum handlowym, w centrum miasta lub przy głównej ulicy handlowej dobrze, żeby posiadał witrynę. Średnia wielkość sklepu to 70-90 m2.
– Gros sklepów franczyzowych jest lokowanych na ulicach, chociaż ta przewaga stopniowo maleje na korzyść sklepów centrów handlowych – dodaje Paweł Okpisz.

Salony sieci otwierane są już w 15-tysięcznych miastach.

Na osiedlu i w galerii

Magalena Kujawa prowadzi dwa sklepy 5.10.15 w Warszawie.

Markę 5.10.15 znałam od 20 lat, bo w ich sklepach kupowałam ubrania dla mojego syna, gdy był mały – opowiada. – Wiedziałam, że są ładne, dobre jakościowo, mają przystępną cenę. Gdy zastanawialiśmy się z mężem nad tym, jaką działalność handlową otworzyć, pomyślałam, że może właśnie sklep tej sieci? Poczytaliśmy o franczyzie. Okazało się, że oferta franczyzowa 5.10.15 jest bardzo atrakcyjna, przejrzysta, formalności nie są skomplikowane.

Franczyzodawca pomógł Magdalenie Kujawie wybrać dobrą lokalziację, zapewnił szkolenia m.in. z obsługi programu komputerowego, kategorii produktów, ekspozycji towaru. Pierwszy sklep franczyzobiorczyni na Ursynowie zaczął działać w lutym 2014 roku. Mieści się na osiedlu mieszkaniowym, w miejscu gdzie często spacerują mamy z dziećmi.

Początek był bardzo udany. Ale po dwóch, trzech miesiącach zauważyłam, że klientów nie przybywa przyznaje franczyzobiorczyni. – Wyszłam na ulicę i wypytywałam ludzi, czy wiedzą, gdzie jest najbliższy sklep 5.10.15. Niestety, sonda wypadła niezbyt pomyślnie. Wtedy zorganizowałam kampanię reklamową – rozwiesiłam plakaty przy metrze, banery, wrzucałam ulotki do skrzynek pocztowych, rozwalaiśmy balony z logo sklepu, zadbaliśmy o publikację notek o sklepie na stronach internetowych poświęconych dzielnicy Ursynów. To podziałało i przyciągneło więcej klientów.

Wiosną tego roku Magdalena Kujawa otworzyła drugi sklep sieci, tym razem w centrum handlowym Reduta.