12.06.2015

Biznes z niewielkim kapitałem

Wystarczy mieć 40 tys. zł na inwestycję i 7 mkw. wynajętej powierzchni w centrum handlowym, żeby otworzyć stoisko z kosmetykami.

Golden Rose od dziesięciu lat rozwija swój biznes, również poprzez franczyzę. Franczyzobiorcami firmy zazwyczaj są kobiety, jednak zdążają się też chlubne wyjątki.

Agnieszka Sęczkowska, kierownik ds. rozwoju sieci detalicznej Golden Rose Fot. Golden Rose

Obserwujemy ciągłe zmiany na rynku kosmetycznym. Nie ukrywam, że bacznie przyglądamy się konkurencji.
Agnieszka Sęczkowska, kierownik ds. rozwoju sieci detalicznej w Golden Rose.

Wśród franczyzobiorców około 70 proc. stanowią kobiety. Dla nich temat kosmetyków do makijażu jest z oczywistych powodów bliższy. Zdarzają się jednak również panowie, którzy po serii szkoleń i dzięki pracy na stoisku Golden Rose stają się dobrymi doradcami i stylistami – mówi Urszula Sypniewska, koordynator ds. marketingu i PR-u.

Franczyzobiorcy sieci muszą śledzić trendy i wiedzieć, że na wiosnę lepiej sprzedają się lakiery do paznokci z serii Color Expert, bo są bardziej wyraziste. Późną zimą klientki chętniej sięgają po chłodne odcienie serii Galaxy.

– Obserwujemy ciągłe zmiany na rynku kosmetycznym. Nie ukrywam, że bacznie przyglądamy się konkurencji – mówi Agnieszka Sęczkowska, kierownik ds. rozwoju sieci detalicznej w Golden Rose. – Pojawiają się nowe firmy, zarówno polskie, jak i zagraniczne. Rynek pokazuje, że ciągle jest dla nich miejsce. Z kolei klienci są coraz bardziej wyedukowani, wiedzą czego chcą, wybierają produkty, które zostały im w jakiś sposób polecone i są sceptyczni wobec masowej reklamy. Wygra tylko ten, który będzie znał ich oczekiwania.

Franczyzodawca Golden Rose szuka kontaktu ze swoimi klientami m.in. za pośrednictwem portali społecznościowych.

Działań marketingowych nie ograniczamy do tradycyjnych kanałów reklamy. Od jakiegoś czasu działamy na Facebooku i Instagramie. Jest to doskonała platforma kontaktu z klientami. My informujemy ich o nowych produktach, otwarciach kolejnych punktów Golden Rose, oni mówią o swoich potrzebach – mówi Urszula Sypniewska.

Dzięki temu franczyzodawca wie, że na otwarcie punktów Golden Rose czekają nie tylko panie w dużych miastach, ale również w tych małych, takich jak Sieradz czy Zduńska Wola. Golden Rose zastrzega jednak, że poszukuje franczyzobiorców przede wszystkim w miastach powyżej 60 tys. mieszkańców. Głównie ze względu na obecność w nich centrów handlowych i pasaży. Taka lokalizacja pozwala na łatwiejsze pozyskanie klienta, a dla franczyzobiorcy oznacza niższy koszt rozpoczęcia biznesu, a później jego prowadzenia. Wszystkie sklepy marki Golden Rose, które znajdują się w samodzielnych lokalach poza centrami handlowymi są prowadzone przez centralę firmy.

Stoisko do wynajęcia

Trzeba dysponować kwotą około 40-45 tys. zł, aby zostać franczyzobiorcą sieci Golden Rose. Firma wypożycza partnerowi stoisko, które należy ustawić w galerii handlowej. Franczyzobiorca musi je wyposażyć m.in. w laptop, kasę fiskalną – zakładany koszt to do 5 tys. zł. Opłata wstępna to 15 tys. zł. Na pierwsze zatowarowanie trzeba przeznaczyć około 22 tys. zł.
– Kolejne zatowarowania są robione w miarę potrzeb. Wyjątkiem jest produkt miesiąca, który jest w aktualnej promocji – wyjaśnia Agnieszka Sęczkowska.

Franczyzobiorcy przechodzą szkolenia dotyczące różnych aspektów działalności stoiska: produktowe, z oprogramowania, ze standardów sprzedaży, z zarządzania punktem, sposobów rekrutacji i motywacji pracowników.

Franczyzodawca twierdzi, że inwestycja w stoisko powinna się zwrócić po dziewięciu miesięcach od jego otwarcia.

W sieci Golden Rose funkcjonuje w tej chwili 14 sklepów i 19 stoisk należących do franczyzodawcy oraz 35 stoisk franczyzowych. Firma chce otworzyć jeszcze co najmniej kilka stoisk w tym roku.
– Planujemy otwierać minimum jedno stoisko miesięcznie, jednak mogę zdradzić, że na dziś precyzujemy pod kątem formalnym już pięć otwarć. Do końca roku chcielibyśmy sfinalizować następnych pięć.

Według raportu „10 lat polskiej branży kosmetycznej w UE”, przygotowanego przez EMBS Group, polski rynek kosmetyczny wart był w ubiegłym roku ponad 14 mld zł, a pod względem sprzedaży kosmetyków Polska zajmowała siódme miejsce w Europie. Nasz kraj jest też jednym z najważniejszych eksporterów artykułów kosmetycznych. Najważniejsi odbiorcy to Rosja, Niemcy i Wielka Brytania.