25.06.2015

Biznes dla młodych

Studio fitness Vibrostation wchodzi we franczyzę. Właściciel marki szuka pierwszego franczyzobiorcy wśród młodych entuzjastów treningu na platformach wibracyjnych.

Polacy coraz bardziej zwracają uwagę na zdrowie i dobry wygląd. Większość osób chce być szczupła, unika używek i stara się regularnie ćwiczyć. Widać to choćby po liczbie osób trenujących bieganie. Tendencja ta się utrzyma, bo większość z nas ma świadomość, że dobra kondycja i szczupła sylwetka przekłada się na nasze zdrowie oraz długość i jakość życia – mówi Katarzyna Gliwka, prezes zarządu Vibrostation.

Kobieta ćwicząca na maszynie Vibrostation Fot. Vibrostation

Franczyzobiorca Vibrostation musi posiadać co najmniej 180 tys. zł na inwestycję. Koszt maszyny do ćwiczeń to 22-30 tys. zł, a według zaleceń franczyzodawcy dobrze byłoby, żeby w każdym klubie było ich co najmniej sześć.

Nadal jednak wiele osób nie ćwiczy, bo twierdzi, że nie ma na to czasu. I właśnie do takich osób swoją ofertę kieruje właściciel Vibrostation.

Chcemy udostępnić naszym klientom maksymalnie efektywny trening w jak najkrótszym czasie. Jest to możliwe dzięki wykorzystaniu profesjonalnych platform wibracyjnych. Pełny trening trwa 30 minut i nie wymaga od ćwiczącego nawet przebierania się w strój sportowy – mówi Katarzyna Gliwka.

Trening podzielony jest na trzy dziesięciominutowe sesje, w których mogą być ćwiczone różne partie ciała. Maszyna wprowadza ciało w drgania w różnych częstotliwościach. Drgania te powodują mimowolne skurcze mięśni (30-45 razy na sekundę w zależności od ustawień maszyny). Franczyzodawca zapewnia, że wciągu 10 minut użytkownik spala ok. 350 kcal, co odpowiada mniej więcej godzinie konwencjonalnego treningu na siłowni.

W czasie treningu na maszynie naczynia krwionośne otwierają się, przyspiesza metabolizm i pobudzana jest produkcja endorfin. Dzięki temu ciało się wyszczupla, a cellulit redukuje. Nasza firma w Polsce wystartowała na początku tego roku i już mamy mnóstwo zadowolonych klientek, które na własnym ciele przekonały się, że taka forma fitnessu faktycznie działa – mówi Katarzyna Gliwka. 

Z treningu mogą również korzystać osoby, które ze względów zdrowotnych nie mogą ćwiczyć konwencjonalnie. Największą grupę klientów Vibrostation stanowią kobiety w wieku od 18 do 70 lat.

Firma rozpoczęła niedawno poszukiwania pierwszego franczyzobiorcy. Preferowane są osoby młode, entuzjastyczne i emanujące pozytywną energią. Takie, które zachęcą klientów do skorzystania z treningu. Poza tym potencjalny franczyzobiorca musi posiadać co najmniej 180 tys. zł na inwestycję. Koszt maszyny to 22-30 tys. zł, a według zaleceń franczyzodawcy dobrze byłoby, żeby w każdym klubie było ich co najmniej sześć.

Z naszych szacunków wynika, że klub powinien zarabiać na koszty po kilku miesiącach od otwarcia. Początkowo klienci dość niepewnie podchodzą do treningu na platformach wibracyjnych, dlatego pierwsze 30 minut jest gratis. Później stopniowo liczba klientów rośnie. Inwestycja powinna zwrócić się po roku, dwóch od otwarcia – mówi Katarzyna Gliwka.

W trakcie współpracy franczyzobiorca zobowiązany będzie do uiszczania na rzecz franczyzodawcy opłaty wysokości 300 zł za każdą maszynę.

Optymalny lokal na klub Vibrostation powinien mieć 30-50 m2 powierzchni i znajdować się w pobliżu biurowców lub w centrum handlowym. Znalezienie odpowiedniego lokalu leży w gestii franczyzobiorcy. Więcej o wymaganiach dotyczących lokalu przeczytasz w artykule Trening przy okazji na portalu Lokalnabiznes.pl.

W Polsce działa na razie tylko jeden klub Vibrostation. Firma jest wyłącznym dystrybutorem maszyn marki na rynek Polski. W Czechach działa 12 klubów Vibrostation. Marka obecna jest również w Wielkiej Brytanii oraz na Słowacji.