07.07.2015

Szalony muzyk, zdeterminowany biznesmen

Gdy Jacek Muszyński odkrył knajpę z wyśmienitymi makaronami, postanowił otworzyć taką samą. Dopiął swego, mimo że jej właściciel nie planował rozwoju poprzez franczyzę.

Jacek Muszyński od 20 lat jest obecny na scenie muzycznej. Zespół B-qll, którego jest członkiem koncertuje na całym świecie. Najpopularniejszy teledysk grupy ma prawie 4 miliony wyświetleń na serwisie Youtube. Mimo wielu obowiązków Jacek Muszyński zdecydowałam się na inwestycję w knajpę z makaronami.

Ewa i Jacek Muszyńscy, właściciele Pasta Bar Makkarony Fot. Makkaron/Jacek i Ewa Muszyńscy

Pasta Bar Makkarony w Łomiankach otworzyliśmy w marcu br. Już zastanawiamy się nad wykupieniem licencji na kolejny lokal.
Jacek Muszyński, pierwszy franczyzobiorca marki Makkaron Pasta Bar

To było marzenie moje i żony od dawna. Nawet kilka razy w tygodniu jeździliśmy do Makkaronów, które znajdują się na warszawskim Powiślu. Podobał się nam się klimat tego lokalu, bardzo smakowało jedzenie. Stwierdziliśmy, że zamiast tracić czas na dojazdy, otworzymy własny lokal w podwarszawskich Łomiankach  opowiada Jacek Muszyński.

Miłość do gotowania i dobrej włoskiej kuchni sprawiła, że państwo Muszyńscy zdecydowali się na otwarcie własnego biznesu.

Na decyzję o podpisaniu umowy franczyzowej złożyło się kilka czynników. Po pierwsze, wyuczony zawód żony, jest ona kucharką, i podzielana przez nas oboje miłość do jedzenia. W moim przypadku dużą rolę odegrał fakt, że lubię kontakt z ludźmi, a własna knajpa umożliwia prowadzenie wielu ciekawych rozmów z klientami – stwierdza pierwszy franczyzobiorca Makkaron Pasta Bar.

Sami złożyli franczyzodawcy propozycję współpracy. Ten nie poszukiwał franczyzobiorców, ale ostatecznie zgodził się podzielić się z nimi swoim przepisem na udany biznes.

Od właścicieli Makkaronów otrzymaliśmy duże wsparcie. Zaczęło się od pomocy w pozyskaniu odpowiedniego lokalu, który teraz wynajmujemy. Później wsparli nas w aranżacji wnętrza, kupnie wyposażenia. Lokal jest urządzony według standardu pierwszego lokalu i był to wymóg franczyzodawcy. Sprzęt do kuchni mogliśmy wybrać sami. Otrzymaliśmy również zestaw gotowych przepisów na sosy do makaronów i desery z karty Makkaron Cafe. Na stronie Makkaronów właściciel umieścił również informacje o łomiankowskim lokalu, by wesprzeć nas w działaniach marketingowych  opowiada Jacek Muszyński.

Warunki współpracy z franczyzodawcą ustalane są indywidualnie. Koszt wyposażenia kuchni i lokalu to około 40 tys. zł, a wymagana powierzchnia lokalu to minimum 30 m2. Nie może być ciasno, ale musi być przytulnie. Na wyposażenie wnętrza składa się kilka stolików, wyspa z hokerami oraz otwarta kuchnia. Dania przygotowywane są w gotowych półproduktów. Danie komponuje klient łącząc wybrany rodzaj makaronu z sosami i dodatkami.

Serwujemy 10 rodzajów makaronów, 10 różnych sosów i dodatki takie jak parmezan, świeże warzywa, sałaty, oliwki. Można z nich skomponować wiele ciekawych dań w zależności od preferencji klienta. Sam stołuje się w Makkronach. Trudno, żeby było inaczej, bo jestem tam praktycznie codziennie. Moim ulubionym jest sos pomidorowy. Ciekawe w smaku jest też pesto z suszonych pomidorów czy pietruszki – mówi Muszyński

Kontakt z dostawcami zapewnia franczyzodawca, dzięki czemu partner oszczędza czas na poszukiwanie wysokiej jakości składników. W lokalu można skosztować też ciast domowej roboty. W knajpie gotuje żona Jacka Muszyńskiego.

Ten lokal to spełnienie też jej marzeń. Żona jest zawodową kucharką. Wstajemy rano, jedziemy do knajpy. Ona przygotowuje sosy, gotuje makarony, które później są tylko podgrzewane w wodzie, piecze ciasta i robi koktajle. Bez niej ten biznes nie prosperowałby tak dobrze, bo ja nie nauczyłem się jeszcze sztuki gotowania. Mam jednak taki zamiar, aby w przyszłości móc ją wesprzeć w kuchni – stwierdza.

Lokal funkcjonuje w podwarszawskim Łomiankach od marca bieżącego roku. Właściciele już myślą o otwarciu kolejnego.

 Na początku zaskoczyła mnie ilość pracy przy prowadzeniu własnego biznesu. Dodatkowo w weekendy, a czasami nawet w ciągu tygodnia, koncertuję z zespołem. Muszę znaleźć również czas dla czwórki dzieci. Mimo to myślimy z żoną o otwarciu kolejnego lokalu. Być można będą to Makkarony w innej lokalizacji, ale to dopiero pieśń przyszłości – mówi Jacek Muszyński.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Milena Trojanowska

dziennikarz
Napisz do autora