03.08.2015

Apetyt na kawę i zyski

Polski rynek kawiarniany to łakomy kąsek. Swój kawałek kawowego tortu chcą wykroić światowi giganci i mniejsi gracze, także franczyzowi.

Według raportu firmy badawczej Euromonitor International polski rynek kawy w 2013 roku był wart 5,27 mld zł. Prognozy na 2015 i 2016 zakładały wzrost o ponad 1 proc. rocznie. Według analityków, w 2015 roku Polacy wydadzą w kawiarniach blisko pół miliarda złotych, a w 2016 roku przychody kawiarni będą jeszcze wyższe.

Lokal sieci Starbucks Fot. Starbucks

Costa Coffee ma w Polsce już ponad 100 kawiarni. Jej konkurent - amerykański Starbucks - niespełna 40.

Walka gigantów

O kieszenie polskich kawoszy walczą duże światowe sieci. Najwięksi to Costa Coffee i Starbucks. Pochodząca z Wysp Brytyjskich marka Costa Coffee ma około 3 tys. lokali w 30 krajach. W Polsce szybko urosła w siłę dzięki temu, że w 2009 roku przejęła sieć Coffeeheaven, liczącą wówczas około 80 punktów. Właśnie kończy ich rebranding i zapowiada, że do końca roku planuje mieć 115 kawiarni i ustawić 220 automatów samoobsługowych Costa Express. Biorąc pod uwagę liczby, Costa Coffee zdecydowanie króluje na polskim rynku. W planach na następne lata ma otwieranie przynajmniej 10 kawiarni rocznie, także w mniejszych niż dotąd miastach, już od 100 tys. mieszkańców.
Z kolei Starbucks odgraża się, że odbierze konkurentowi koszulkę lidera. Na świecie amerykańska sieć ma ponad 20 tys. punktów w 65 krajach. W Polsce jej lokali jest niespełna 40, ale – jak mówi Wojciech Mroczyński, członek zarządu spółki AmRest, zarządzającej marką w Europie Środkowo – Wschodniej – w naszym kraju jest miejsce na dużo ponad 100 kawiarni Starbucks.
- Ta branża przechodziła różne koleje, wielu bankrutowało ze względu na wysokie czynsze. Teraz poziom czynszów się normalizuje, rośnie rynek zaawansowanych usług dla biznesu, powstają ogromne centra biurowe. To właśnie nasza grupa docelowa – zapowiada Wojciech Mroczyński.
Oprócz Polski, AmRest rozwija też sieć Starbucksa w Czechach, na Węgrzech, a ostatnio w Rumunii i Bułgarii.

Nie bać się konkurencji

Jakie szanse w starciu z gigantami mają mniejsi gracze? Rozwijająca się we franczyzie sieć Coffeeshop Company ma 200 lokali na całym świecie, z czego pięć w Polsce.
- Konkurencja w Polsce na rynku kawiarnianym, ale też franczyzowym w tym segmencie jest spora. Zwłaszcza, że my lokujemy się w segmencie premium, więc nasza franczyza nie jest tania – przyznaje Jakub Jasiak ze spółki Tizia, masterfranczyzodawcy marki na Polskę, Czechy, Węgry i Słowację. - To duże sieci są w pierwszej kolejności zapraszane na rozmowy z zarządcami galerii handlowych, to z nimi najpierw się negocjuje i oferuje lepsze lokalizacje.
Są jednak tacy, którzy tej konkurencji zdają się nie obawiać. Firma Wojtex wystartowała niedawno z nowym brandem kawiarnianym – Coffeeloffee. Chce przyciągnąć franczyzobiorców przede wszystkim niską ceną licencji.
- Uważamy, że na rynku kawiarni jest jeszcze dużo miejsca – przekonuje Wojciech Goduński, prezes Wojtexu. - Tuż po ogłoszeniu w mediach branżowych informacji o uruchamianiu przez nas konceptu kawowego, zgłosiło się do nas wiele galerii handlowych, zainteresowanych współpracą. Dobitnie pokazuje to, że rynek wciąż poszukuje nowych propozycji. Także poza galeriami, gdzie skoncentrowana jest większość tego typu punktów. Brakuje na rynku małych lokali specjalizujących się w szybkiej realizacji zamówień na wynos. Dostrzegliśmy niszę, którą staramy się zapełnić naszymi kawiarniami o powierzchni nie przekraczającej 10m2.
Nie można zapomnieć o kawiarniach działających poza sieciami. W Polsce to ponad połowa wszystkich lokali na rynku. Mają swoich zwolenników, którzy cenią je za indywidualny styl. Jednak sieć zapewnia rozpoznawalną markę, a to jedno z najważniejszych kryteriów, jakimi konsumenci kierują się w swoich wyborach.

Nie ma jak w sieci

Według najnowszego badania Cafe Monitor 2015, zrealizowanego przez ARC Rynek i Opinia, najbardziej znaną w Polsce siecią jest Starbucks. Wskazuje go 56 proc. respondentów. Na drugim i trzecim miejscu są Coffeeheaven i Costa Coffee (odpowiednio 41 i 32 proc.). Dalej respondenci wymieniali Tchibo, McCafe, Green Caffe Nero i Empik Cafe.
- Rynek kawiarni sieciowych prężnie się rozwija. Ubiegły rok upłynął pod znakiem inwestycji. Zarówno kawiarnie istniejące od lat na polskim rynku, jak i nowopowstałe sieci, otwierały nowe punkty. Takie są też plany na kolejny rok. Sieci planują rozbudowę nie tylko na sprawdzonym terenie, ale również w miastach, w których do tej pory były nieobecne. Ponadto chcą otwierać nowe formaty swoich lokali, np. poza centrami handlowymi. Oznacza to,że właściciele sieci kawiarni oceniają rynek jako bardzo perspektywiczny – mówi Natalia Jońca, badaczka z ARC Rynek i Opinia.
Respondenci przyznają, że miejscami, gdzie najczęściej piją kawę są: dom (70 proc.), kawiarnia sieciowa (57proc.) oraz miejsce pracy (55 proc.). Klientami kawiarni sieciowych są najczęściej kobiety. Głównym powodem odwiedzania lokalu sieciowego jest najczęściej spotkanie ze znajomymi - tak odpowiedziało 35 proc. ankietowanych.