26.08.2015

Monopol na franczyzę

Franczyzodawca MSC Alkohole zaplanował na 2015 rok siedem otwarć. Wszystko wskazuje na to, że dopnie swego.

– Na początku lipca byliśmy w połowie realizacji naszych założeń, więc jeśli uda się utrzymać takie tempo rozwoju, to do końca roku powinniśmy zrealizować plan – mówi Maciej Rytka, dyrektor handlowy MSC Alkohole.

Maciej Rytka, dyrektor handlowy MSC Alkohole Fot. MSC Alkohole

Jeśli właścicielom MSC Alokohole uda się zrealizować plany rozwoju, to ich sieć do końca 2015 roku liczyć będzie 15 sklepów.

Jeśli tak się stanie, to do końca 2015 roku koncept liczyć będzie 15 sklepów. Do tej pory franczyzodawca koncentrował się przede wszystkim na otwieraniu nowych punktów, ale w najbliższych miesiącach chce też przyłączać do sieci już istniejące placówki.
– W związku z tym planujemy zatrudnienie dodatkowego koordynatora, który będzie zajmował się wyłącznie tą częścią franczyzy. Dodatkowo rozbudowujemy naszą stronę internetową o informacje związane tym typem współpracy – mówi Maciej Rytka.

Jego zdaniem koniunktura w segmencie handlu alkoholem delikatnie się poprawia, a trend spadkowy widoczny po wybuchu globalnego kryzysu został zahamowany. Ale wyzwań stojących przed właścicielami sklepów z wysokoprocentowymi trunkami nie brakuje. Nie tylko rynkowych – ostatnio coraz więcej mówi się o możliwym wprowadzeniu cen minimalnych na alkohol, co może znacznie ograniczyć jego sprzedaż.
– W każdym roku rządowe pomysły budzą nasze zaniepokojenie. Pomysł z wprowadzeniem cen minimalnych to nic innego jak powrót do poprzedniego systemu, gdzie ceny były regulowane odgórnie, a sprzedaż zaczynała się od godz. 13. Uważam, że są inne sposoby na zapobieganie alkoholizmowi – twierdzi menedżer.

Jego zdaniem coraz większą konkurencję dla sklepów monopolowych stanowią osiedlowe sklepy convenience, otwierane w ramach dużych sieci franczyzowych. Walka o klienta prowadzi do sytuacji, w której przetrwanie zależeć będzie od silnego zaplecza hurtowego i znanej marki.
– Właśnie dlatego uruchamiamy współpracę z już istniejącymi sklepami – kwituje Maciej Rytka.

Według danych OECD statystyczny Polak wypija rocznie 10,3 litra czystego alkoholu. Gustujemy przede wszystkim w piwie i wódce, wino jest na trzecim miejscu. Choć po alkohol sięgamy częściej niż jeszcze dwie dekady temu, to stereotyp narodu lubiącego zaglądać do kieliszka ma coraz mniej wspólnego z prawdą. W rzeczywistości bowiem więcej alkoholu niż Polacy piją choćby Francuzi, Austriacy czy Estończycy. Zmieniają się też polskie alkoholowe preferencje. Jak wskazują eksperci firmy doradczej KPMG, w ostatnich dwóch latach nastąpiło zdecydowane odejście od wódki i win owocowych na rzecz takich trunków, jak cydry, tequila czy whisky.