23.09.2015

Sphinx nie zwalnia tempa

Fuzja z Da Grasso stanęła pod znakiem zapytania, ale to nie powód do zaprzestania otwarć. Wrzesień przyniósł Sphinksowi dwie nowe restauracje.

Łódzka spółka może odhaczyć udany początek roku szkolnego. Na początku września restauracja spod znaku Sphinksa pojawiła się w Malborku, a dwa tygodnie później nowy lokal otwarto w warszawskim centrum handlowym Factory Ursus.

Wnętrze restauracji Sphinx Fot. Sfinks Polska

Klasyczna franczyza w sieci Sphinx wymaga wkładu finansowego na poziomie 300-450 tys. zł, ale lokal można też prowadzić w niewymagającym takich nakładów modelu operatorskim.

Restauracja Sphinx w Factory Ursus mieści się tuż przy głównym wejściu w nowej części centrum. Do dyspozycji klientów przeznaczono 26 stolików z 66 miejscami. W lokalu urządzonym według nowego wystroju nie brakuje również wygodnych kanap. Powierzchnia restauracji obejmuje około 250 m2. Ponadto latem na zewnątrz lokalu przygotowany zostanie ogródek.
– Powiększone centrum Factory Ursus jest bez wątpienia idealną lokalizacją dla nowej restauracji Sphinx. Warszawiacy dobrze znają naszą markę i chętnie korzystają z naszej oferty chociażby przy okazji wyjść na zakupy – mówi Dorota Cacek, wiceprezes Sfinks Polska, spółki do której należy sieć Sphinx.

Malborski Sphinx położony jest w pobliżu znanego zamku krzyżackiego, przy ul. Piastowskiej 3. Znajduje się na parterze budynku, który stanął w miejscu zabytkowego domu. Wkrótce w obiekcie zostanie uruchomiony również hotel. Restauracja zajmuje blisko 340 m2 powierzchni. Do dyspozycji klientów przeznaczonych jest 36 stolików i 135 miejsc, które obejmują również kanapy. Lokal posiada także ogródek letni.

Pomorska restauracja została uruchomiona w systemie operatorskim. W tym modelu to franczyzodawca ponosi koszty inwestycji w budowę i wyposażenie lokalu, a operator jest menedżerem, który prowadzi działalność na własny rachunek i jest wynagradzany w oparciu o wysokość wypracowanych obrotów. Klasyczna franczyza w sieci Sphinx wymaga wkładu finansowego na poziomie 300-450 tys. zł, toteż nic dziwnego, że lokali przybywa głównie w formule operatorskiej. Operatorzy rekrutują się głównie z szeregów dotychczasowych pracowników i kierowników w sieci Sphinx.

Sfinks Polska zarządza 112 restauracjami na terenie Polski, w tym siecią 97 restauracji Sphinx (segment casual dining), 10 restauracjami Chłopskie Jadło (segment premium) i 5 restauracjami WOOK (segment casual dining). Wiosną spółka rozpoczęła rozmowy w sprawie przejęcia największej w Polsce sieci pizzerii Da Grasso. Rozmowy stanęły jednak w martwym punkcie po tym, jak właścicielki tej marki zawiesiły negocjacje, uznając ofertę Sfinksa za niesatysfakcjonującą. Strony dały sobie czas na dojście do pozorumienia do końca września.