02.10.2015

Telefony z wyspy

Teletorium chce do końca roku uruchomić około 10 nowych wysp z akcesoriami telefonicznymi. Koszt inwestycji w stoisko wynosi 35 tys. zł.

Teletorium ma w tej chwili ponad 200 punktów sprzedaży w całej Polsce. Wszystkie należą do franczyzobiorców. 95 procent stoisk działa w centrach handlowych.
Obecnie poszukujemy franczyzobiorców głównie w północnej oraz północno-wschodniej Polsce. W obszarze naszego zainteresowania są m.in. Olsztyn, Białystok, Suwałki. Bierzemy pod uwagę i mniejsze, i średnie miasta, wszystko zależy od jakości obiektu handlowego i relacji kosztów do potencjału lokalizacji – mówi Piotr Andrzejewski, dyrektor zarządzający Teletorium. W czwartym kwartale tego roku chcemy otworzyć jeszcze 8 do 10 kolejnych stoisk. Dzięki temu 2015 rok moglibyśmy zamknąć liczbą blisko 40 nowych punktów.

Zdjęcie punktu systemu Teletorium

Optymalna powierzchnia, potrzebna na wyspę w galerii handlowej, to 6-10 m2. Stoisko, w pełni wyposażone w meble, dostarcza franczyzodawca.

Nasycić rynek

Optymalna powierzchnia, potrzebna na wyspę w galerii handlowej, to od sześciu do dziesięciu metrów kwadratowych. Całe stoisko, w pełni wyposażone w konieczne meble, dostarcza franczyzodawca, oczywiście po wcześniejszym uzgodnieniu z centrum handlowym dokładnej wielkości i kształtu. Na inwestycję franczyzobiorca powinien mieć przygotowane około 35-40 tys. zł. W tym wliczony jest już koszt zatowarowania.
Nie pobieramy opłaty wstępnej, a opłaty miesięczne są negocjowane indywidualne i zależą m.in. od lokalizacji stoiska – mówi Piotr Andrzejewski.

Franczyzodawca oczekuje od franczyzobiorców doświadczenia w handlu oraz znajomości branży GSM. W zamian Teletorium zapewnia partnerom dostęp do asortymentu w atrakcyjnych cenach, udziela wsparcia w zakresie właściwego zatowarowania i marketingu, a opiekun z działu handlowego pomaga w prowadzeniu biznesu.
Czas zwrotu inwestycji zależy od lokalizacji, liczby zatrudnionych osób, tego, czy właściciel stoiska sam też zajmuje się sprzedażą. Szacunkowo zajmuje to około pół roku.
Widoczne jest już mocne nasycenie rynku, zarówno w kontekście liczby punktów sprzedaży, jak i wielości oferty akcesoriów – nie ukrywa Piotr Andrzejewski. – Ale z drugiej strony rynek odbiorców jest ogromny. Prawie każdy ma telefon komórkowy, a granica wieku, kiedy dostaje się pierwszy telefon systematycznie się obniża. Stąd wniosek, że mimo odczuwalnego nasycenia, nadal jest o co walczyć.

Teletorium jest częścią grupy kapitałowej TelForceOne S.A., notowanej na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.