17.11.2015

Ewa Minge sprzeda licencję

Sklep sygnowany nazwiskiem znanej projektantki można otworzyć na licencji. Koncept Femestage powstał przy współpracy ze spółką Esotiq & Henderson.

Kilka tygodni temu w Warszawie swoje drzwi dla klientów otworzył Dom Mody MODO. Wśród najemców znalazła się marka Femestage, owoc współpracy projektantki Ewy Minge i spółki Esotiq & Henderson. To 11 salon sieci. Marka miała premierę w kwietniu, podczas Fashion Week w Łodzi. To brand dla kobiet, które stawiają na prostotę, ciekawą formę oraz jakość, a zarazem lubią podkreślać swoją kobiecość. Jak mówi sama projektantka, Femestage jest przeznaczona dla klientek poszukujących elegancji w codziennym wydaniu.

Femestage Eva Minge Fot. Esotiq & Henderson

Franczyza Femestage Eva Minge to typowy koncept depozytowy. Biorcy licencji nie muszą inwestować w zakup towaru, a zarabiają na prowizji od sprzedaży.

Współpraca franczyzowa w sieci Femestage opiera na modelu, który sprawdził się już w rozwoju sieci Esotiq, czyli franczyzie depozytowej. Franczyzobiorca nie musi angażować swojego kapitału w zakup towaru. Grupa zapewnia optymalne zatowarowanie, system informatyczny i promocję. Dostawy odbywają się na koszt grupy. Główne wymagania dla salonów Femestage to lokal o powierzchni 80-150 m2 w wybranych miastach (powyżej 50 tys. mieszkańców), odpowiednie zaplecze finansowe pozwalające pokryć koszty inwestycji początkowej, lokalizacja zapewniająca wysoki ruch. Grupa zapewnia pomoc przy adaptacji lokalu.
– Lokal może być wynajęty, ważne by spełniał wymagania sieci. Nasi franczyzobiorcy muszą wierzyć w to, co robią, grać z nami w jednym zespole, odpowiednio zadbać o klienta. My z kolei dbamy o jakość produktów i wspieramy franczyzobiorców marketingowo – mówi Adam Skrzypek, prezes Esotiq & Henderson.

Z tego wsparcia korzystają już pierwsi franczyzobiorcy. Obecnie w Polsce w tym systemie działają dwa salony Femestage – w Krakowie i w Rzeszowie. Wkrótce kolejne otwarcia. Cel na ten rok dla sieci Femestage to 20-25 salonów.

W warszawskim MODO 17 października otwarty został także salon ESOTIQ, sieci z bielizną i kosmetykami. Będzie to już 239. salon ESOTIQ, z czego aż 202 działa w systemie franczyzowym. Cel na ten rok to około 270 salonów ESOTIQ na terenie kraju.

Sieć Femestage rozwija się w całej Polsce. To jeden ze najważniejszych projektów giełdowej grupy odzieżowej Esotiq & Henderson. Salony działają już w największych miastach, jak Warszawa, Gdańsk, Katowice, Łódź, czy Wrocław, ale grupa jest zainteresowana także rozwojem w miejscowościach powyżej 50 tys. mieszkańców.

Alians dodał skrzydeł

Ewa Minge przez wiele lat samodzielnie pracowała na wizerunek swojej marki, zarządzając firmą Eva Minge Design. Przed kilkoma laty zdecydowała się jednak na alians z przedstawicielami dużego biznesu.
– To nadal jest moja firma, a wsparcie Esotiq było nam potrzebne do ekspansji na kolejnych rynkach. Otrzymałam od losu szansę, którą chciałam wykorzystać, i pomógł mi w tym właśnie Esotiq. W pewnym momencie moja marka mogła rozwijać się bardzo powoli albo wykorzystać szansę i zrobić olbrzymi krok do przodu. Jednak żeby go zrobić, potrzebni byli ludzie i struktura, a my zupełnie nie byliśmy na to gotowi. Z drugiej strony nie chciałam się wycofać. Nie po to przez tyle lat budowałam markę, żeby rezygnować. Cały czas mam dużo do powiedzenia w firmie, ale otoczyłam się specjalistami po to, żeby korzystać z ich pomocy – tłumaczyła projektantka w wywiadzie dla miesięcznika Własny Biznes Franchising. – Wcześniej sama kierowałam firmą, organizowałam pokazy, projektowałam, sprzedawałam. Moim wsparciem były księgowa i szefowa produkcji. Dziś zajmuję się głównie projektowaniem, ale ja tę firmę stworzyłam i prowadziłam przez 25 lat i cały czas mam znaczący wpływ na jej kształt.