04.11.2015

Sprzedawać naturę

Franczyzodawca Idunn Naturals na razie nie miał szczęścia do lokalizacji sklepów swojej marki. Jednak nie rezygnuje z poszukiwania franczyzobiorców, którzy chcieliby sprzedawać naturalne kosmetyki.

Obecnie działają w Polsce dwa sklepy z naturalnymi kosmetykami Idunn Naturals, w Opolu i we Wrocławiu. Trzeci, który jeszcze do niedawna funkcjonował w Gdyni, został zamknięty wiosną tego roku.
– Działał przez półtora roku i zapracował na zwrot inwestycji – podkreśla Jolanta Raczyk, współwłaściciel firmy Idunn Naturals. – Niestety, zdecydowaliśmy o zamknięciu, bo nie widać było dalszego rozwoju. Jednak gdyński franczyzobiorca nie rezygnuje ze współpracy z nami i szuka w tej chwili nowej lokalizacji na sklep.

Sklep Idunn Naturals Fot. Idunn Naturals

Lokal na sklep z naturalnymi kosmetykami powinien mieć wielkość 20-30 m2. Minimalna kwota inwestycji to 50 tys. zł.

Trafić w miejsce

Czemu otwieranie nowych placówek przebiega tak powoli?
Decydujemy się na dość nieoczywiste lokalizacje, takie, z których inni się wycofują – przyznaje Jolanta Raczyk. – Chodzi o to, by uniknąć bezpośredniego sąsiedztwa konkurencji, a jednocześnie trafić w naszą grupę docelową. Niestety, w Gdyni się to nie udało.

W tej chwili Idunn Naturals szuka miejsc na sklepy własne w Łodzi i we Wrocławiu oraz lokalizacji dla franczyzodawcy w Warszawie. Lokal powinien mieć wielkość 20-30 m2. Minimalna kwota inwestycji to 50 tys. zł. W tym zawiera się pierwsze zatowarowanie, projekt architektoniczny wnętrza, meble. Doliczyć trzeba jeszcze koszty remontu. Nie ma opłaty wstępnej, natomiast opłata miesięczna to 2 procent od obrotu netto. Kolejne zatowarowania następują w miarę potrzeb, franczyzobiorca musi jednak uczestniczyć we wszystkich promocjach organizowanych przez centralę oraz we wprowadzaniu do sprzedaży nowych produktów. Od 20 do 30 procent asortymentu mogą stanowić marki zewnętrzne.

Idunn Naturals konkuruje na polskim rynku m.in. z marką Organique czy Biały Jeleń, które również poszukują franczyzobiorców zainteresowanych współpracą.

Rynek liczony  miliardach

Według raportu PMR, wartość polskiego rynku dystrybucji artykułów kosmetycznych systematycznie rośnie. W 2013 roku był wart 20 mld zł, natomiast do końca 2016 roku ta liczba ma wzrosnąć do 23 mld zł. Jak podaje Ministerstwo Gospodarki, w Polsce rocznie produkuje się kosmetyki warte 3,4 mld zł. To jeden z naszych czołowych towarów eksportowych – są wysyłane do ponad 130 krajów świata. Najwięksi odbiorcy to Rosja, Wielka Brytania i Niemcy. Wprawdzie liderami polskiego rynku są międzynarodowe koncerny, ale mamy też liczące się firmy rodzime, jak np. DAX Cosmetics, Dr Irena Eris, Ziaja. Polscy producenci konkurują z koncernami przede wszystkim wysoką jakością produktów i ceną. Z badań wynika, że ponad 50 proc. Polaków  sięga własnie po kosmetyki rodzimej produkcji. 

Jeśli chodzi o produkty naturalne, to według danych firmy Kline & Company, światowa wartość segmentu kosmetyków naturalnych i ekologicznych oraz środków piorących i czyszczących sięgać może obecnie nawet 40 mld dolarów. Największe rynki zbytu to wciąż kraje wysokorozwinięte, jak Stany Zjednoczone, Kanada, Francja, Niemcy, Szwecja. Jednak i wśród Polaków świadomość ekologiczna rośnie. Chętniej sięgamy już nie tylko po zdrową żywność, ale też po naturalne produkty do pielęgnacji ciała.